Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fajne te Twoje opowiadania w wierszach :) Z nutką ironii i niegłupimi konstatacjami :)

Ale warto się zdecydować, czy Bóg czy bóg, zanim droga się skończy :)

Pozdrowienia z

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

:) 

Opublikowano

@dach I to jest prawdziwe - Ty wyobrażałeś sobie dopełnienie pięknych nóg, a pani z seata wyeksponowała to, co miała być może najlepszego. Z mojej perspektywy ciężko czyta się wiersze, w które wmieszany jest bóg, niezależnie od użytej litery. Ten nie sprawił mi problemów w odbiorze, a i uśmiech się pojawił. 

Opublikowano

Męski punkty widzenia, a że siedzisz wysoko, masz przynajmniej tymczasową przewagę, podobnie jak ta pani z ładnymi nogami. Potem przeważnie się wyrównuje. 

Te twoje wiersze / opowiadania są fajne i to jest tak, jak człowiek pisze i widać, że to prawdziwe. Pozdrawiam. 

Opublikowano

@GrumpyElf dokładnie taki był zamiar. Lekko i z dystansem. Wpleść pomiędzy nieco filozoficznej treści i również z dystansem. Dziękuję i pozdr. 

@[email protected] czerpiesz swoje wierszowane odpowiedzi, jak że studni bez dna. Miłe to i przyjemne. Dziękuję i pozdr. 

@corival z góry to zawsze z góry. Lepszy widok. Dziękuję i pozdr. 

@Marek.zak1 tak. To jest moje główne założenie, zrobić trochę poezji z życia zwyczajnego. Dziękuję i pozdr.

Opublikowano

@[email protected] trochę to w zyciu inaczej wygląda niż niesie gminna opowieść. Przynajmniej w moim przypadku. Może kiedyś... Pozdr. 

@Gosława ależ proszę, nie! W mini i tylko tak. Na fotelu pasażera połóż czerwoną kokardkę - po tym Cię rozpoznam i zaproszą na kawę. Pozdr. 

  • dach zmienił(a) tytuł na Lekka, prawie kryminalna historia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Trzeba sobie zainstalować własny kasownik szumu. Widziałem taki na falmach o katastrofach lotniczych, jak odczytują "czarne skrzynki" 
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest inna logika, jak sądzę, ten BB może obronić przed niebezpieczeństwem. Jak widziałeś film "6 dni 7 nocy", z Harrisonem Fordem, tam jest taka scenka:   Robin: I thought, that’s what women wanted Quinn: What? Robin: Men who weren’t afraid to cry, who were in touch with their feminine side. Quinn: No, not when they’re being chased by pirates, they like them mean and armed.   Pozdr.     
    • Z Wami Panie rozmowa jak ze starym, siwym, dawidowym handlarzem.  Ani człowiek po tej dyspucie mądrzejszy  ani głupszy. Ani w pełni zadowolony, ani zdradziecko oszukany. Rzeknijcie na rany Chrystusa, ile z sakwy mi czerwońców ubędzie?  Za Wasze wątpliwe wstawiennictwo i opiekę.     Wy inflamis i przechrzta. Nie ariański a popi bydlak kresowy. Palownik od księcia Jaremy. Strach blady i kaźn na dusze kozacze. Choć Wy teraz odziani w karmazyny   na dworze magnackim i nahajem chłopstwo  jak ptactwo dzikie, po polach rozganiacie. To ja wiem, żeście nie zawsze tacy byli, pierwszej krwi błękitnej, szlachcic.     A co ja prawie, jeno szlachcic… wojewodzic, Hetman koronny, książę elektor na warszawskich pałacach i sejmowych polach. Buty Wam i czarnego jak kopyta Mefistofila, humoru przaśnego, bicze bisurmańskie z głowy nie wybiły. Ale już skórę z pleców odjęły i zniżać głowę  przed obliczem wezyra galernego, nauczyły.     Gdybym nad grobem nie stał w chwili doczesnej i gardłowej sprawie się nie poświęcił to bym spluwał na Wasz herb i szablę Waszą i z grobu Was nie odradzał. Lecz tylko Wy, czerni grobu się nie boicie. Krzyże święte profanujecie, na klasztory kobiece zajazdy gotujecie, młódki dla zabawy  raptem gnębicie  i gwałt im bezbożny zadajecie. W imię sił nieczystych, którym duszę zaprzedaliście, Wy i cała Wasza sotnia.     Pamiętam jak dziś, bo walczyłem tego, przeklętego dla ojczyzny, majowego dnia, roku pańskiego tysiąc sześćset czterdziestego ósmego na korsuńskim stepie. I niech mnie Bóg pokara jeślim skłamię teraz i piorun mnie jasny zabije, bo przeto dokładnie widziałem jak padacie z konia, trafiony tatarska strzałą i sfora do Was doskoczyła jak diabelska, wściekła fala.  Cięły Was i kozackie karabele i osmańskie ordynki Tatarów. Widziałem, Panie Bracie jak trup z Was jeno ostał na ich drzewcach i ostrzach. Jak mi Bóg miły, umarliście a teraz żyjecie!     Wy diabły stepowe,  na pokutę wieczną skazane. Wy, nieumarli obrońcy, świętego stepu. Kruki i sokoły, Waszymi sługami i oczami. Diabliki, na rumakach z huraganu,  Waszymi kompaniami. A śmierć Wam hetmanem i batiuszką. Carem i hosporadem. Klątwą Waszą po wieki. Nie chcecie przeto nic ode mnie. Ani złota ani srebra  ani honorów i wstawiennictw. Chcecie jedynie bym ten pergamin przeklęty, własną krwią podpisał i przeklął swą duszę. Mi już nie dwory ni zamki,  rezydencjami doczesnymi. A castrum doloris, ciche w świątynii. Dajcie sztylet. Sobie na pohybel, pieczęć krwistą pod umową stawiam.     Kary koń już czekał u drzwi. Wspaniały silny i dumny fryz.  Samej pani małodobrej, wierny ogier. Gość mój wsiadł na niego z miną straczeńczą Zabrał go prosto do piekielnych podziemi.  
    • odniesienie w dwóch warstwach - chwila ze swoją wybraną - chwila z Stwórcą   pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...