Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Nie ma edycji historii do wyświetlenia lub ten wpis był edytowany przez moderatora.

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wrócił   odłożył buty pod drzwiami   starannie   jakby bał się że obudzi dom   matka spytała czy jest głodny   nie odpowiedział   usiadł przy stole   łyżka uderzyła o talerz   drgnął   nikt niczego nie zauważył   albo wszyscy udawali   całą noc   trzymał ręce jakby nadal kogoś niósł
    • ~~ Pozostałaś jedynie wspomnieniem tamtych lat, przesiąkniętych miłością. Dziś już po niej znikły nawet cienie - słowo kocham między nami ością ...   To się stało z dnia na dzień; kiedy to wczesną wiosną wyszłaś z domu, nie mówiąc dokąd ...   W dzień następny już się spakowałaś - na noc także wybyłaś gdzieś z domu ... Cóż ja mogłem przeciw tym wyrokom?   Pytania - co się dzieje - bez odpowiedzi - z plotek słyszę, co mówią sąsiedzi; że gdy ja w delegacji służbowej, Ona wiodła bardziej, niż rozrywkowe życie,  na dni parę znikając z domu ...   Wcześniej zatem nosiła się z zamiarem odejścia na zawsze ode mnie ...   Jakiś czas było mi nieprzyjemnie; że mieszkałem z nią pod jednym dachem - gdy jej miłość była wielkim krachem, podzielona między dwa ośrodki ...   Ja nie będę więc na koniec słodki i wypowiem, co myślę tu o niej ... - Szczęśliwości z innym, na swym łonie ...!! ~~
    • Dziś w butelce trochę wody szczeka   spijam z kielicha Bożego trochę goryczy   i odchodzę   może coś zmienię w krew.
    • @Charismafilos  LIMERYK – mea liryka, mea liryka, mea maxima liryka.
    • Jola z Bartkiem w szkole parą byli. Jola jakiś wabik w sobie miała, więc Bartkowi wszyscy zazdrościli, gdy po lekcjach na niego czekała. Znajomi wróżyli im wesele. Cztery lata to trwało bez mała, aż powiedziała w pewną niedzielę:   „Chyba Bartku trochę odpoczniemy. Cztery lata to dla mnie za wiele. Jakiś czas się widzieć nie będziemy, bo na studia jadę do Brukseli. Odległość rodzi same problemy. Mądrzy ludzie mi tak powiedzieli.”   Kiedyś po powrocie z zagranicy, przez przypadek, po Wielkiej Niedzieli, spotkała go Jola na ulicy. Zapytała, gdy się przywitali:   „Mieszkasz Bartku w tamtej kamienicy? Może byśmy znów się spotykali? Na to zawsze jest dobra godzina. Zobaczymy więc, co będzie dalej.”   Bartek na to: „Też czasem wspominam nasze dawne, wspólne szkolne lata. Lecz wspaniałą żonę mam i syna, a tam jest przedszkole małolata.”
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...