EZ_D Opublikowano 22 Lipca 2021 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2021 Budzę się każdego dnia. Patrzę w biel jaka mnie wita. Patrzę tak przez krótką chwilę, zamknięty w barierze własnego istnienia. Świadom pustki mej istoty, spoglądam w niezmąconej ciszy. Co robię źle? Dlaczego nie mogę? Wiem że patrzą na mnie. Patrzą i widzą jedynie maskę błazna. Śmiech zrodzony z pustego ciała. A Ja chce by ktoś mnie usłyszał, żeby ktoś dostrzegł poza twarz którą się zakrywam. Chcę tylko by ktoś mnie usłyszał. Wszystkie dni stanowią ten sam cykl. Niekończące się koło obraca się na krawędzi istnienia. Mojego istnienia. Dlaczego mnie opuściłaś? Tyle lat czułem jedynie twój ciepły dotyk. Dawałaś mi więcej niż mogłem marzyć. Teraz zaś zostałem z nią. A Ona patrzy na mnie każdego dnia. Patrzy z politowaniem.
Gość Opublikowano 22 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2021 @EZ_Ddużo smutku, choć świat taki piękny i wydawałoby się - na wyciągnięcie ręki to piękno. Ale każdy ma chyba swoją drogę do przejścia i nawet jeśli kaleczy nam ona stopy, dobrze jest od czasu do czasu spojrzeć w niebo i tak zwyczajnie, uśmiechnąć się ;) Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się