Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Godzina za godziną

Rozkmina za rozkminą

Znów z plątaniną odczuć w bezwzględny mrok

Choć rzeczy coraz więcej

Czas leci coraz prędzej

Tak ku udręce duszy; kolejny rok...

Zaszyć się w jakiejś kniei...

Tak jak już nie ma Lei

Próżno nadziei szukać we mnie; no, szok!

Choć ostatnia umiera

Niech weźmie ją cholera

Będzie afera, gdy poczynię ten krok

 

Lecz to już nie mój problem

Żyć wolę tym, co dobre

Dosyć koszmarów mam, na jawie też, bez krzty przesady

Co tutaj się odwala!?

Nic z tego mnie nie jara

Co mi zostało...? No, co...?

 

 

 

I znowu głupie żarty

I same zgrane karty

Złośliwość martwych rzeczy; simply the best

Człowieku, zapamiętaj

Że życie to nie hentai

Lecz droga kręta, choć czasem piękne jest

Dość już tych ekscytacji

Coraz mniej motywacji

Zbyt wiele racji; to jest mój manifest

Nikt lubić mnie nie musi

Wszak lepiej jest odkrztusić

Ach, jakże kusi ten jeden drobny gest...

 

Lecz nawet licząc drobne

Liczy się to, co dobre

Wybaczcie, wszyscy, albo nie; jak sobie sami chcecie

Gdy nagle mnie tu zbraknie

I gdzieś tam ktoś przytaknie

Gra się nie kończy, lecz potrzebny reset; sami wiecie...

Godzina za godziną

Rozkmina za rozkminą

Co mi zostało...?

Może nie w Bieszczady, lecz na pewno coś w tym stylu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        A jednak to sroki tradycjonalistki.   Możliwe, to należy do ich zwyczajów.
    • @tie-break   Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak dogłębną analizę. Twoje odczytanie ukazuje warstwy, które intuicyjnie czułam, ale nie wszystkie były mi w pełni uświadomione. Szczególnie trafna jest Twoja uwaga o „roli ofiary" jako najtrudniejszym stanie do opuszczenia. To, co napisałaś o „pewnym siebie milczeniu" jako szczelnie chronionej granicy, wspaniale oddaje paradoks - ta forteca, która miała chronić, staje się więzieniem dla obu stron. Dumna z własnych murów, kobieta nie dostrzega, że blokują one nie tylko ból, ale i autentyczny kontakt. Twoje spostrzeżenie o „niewidzialnym widmie" bardzo mnie poruszyło - to chyba najtrudniejszy aspekt takiej relacji - stopniowe znikanie przy kimś, kto powinien nas widzieć najwyraźniej. I ta asymetria odpowiedzialności, którą opisujesz - jedna strona dźwiga ciężar naprawiania, druga sankcjonuje swoim milczeniem status quo. Psychologiczne ujęcie puenty - rzeczywiście, czasem dopiero wybuch pozwala obu stronom zobaczyć, jak nierówno rozłożone były ciężary. Twój komentarz to osobny esej interpretacyjny. Dziękuję za podzielenie się swoją wiedzą psychologiczną. Jesteś profesjonalistką. Pozdrawiam z wdzięcznością!   Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co napisałaś i tego, że otrzymałam herbatkę rumiankową - moja ulubioną, którą piję kilka razy dziennie. Skąd wiedziałaś? :)))  @andrew Dziękuję za ten poetycki dialog z wierszem. Myślę, że istnieją różne cisze. Ta, którą opisujesz - pełna, świadoma, porozumiewająca - jest darem. Ale jest też cisza, która nie pochodzi z harmonii, lecz z zerwania połączenia, cisza, która nie łączy, a izoluje. Pozdrawiam serdecznie. @Whisper of loves rain   Dziękuję za te słowa i za zatrzymanie się przy wierszu. Język, który przestaje być wspólny - to chyba jeden z najbardziej bolesnych momentów w relacji, gdy okazuje się, że mówimy jak gdyby w różnych kodach, choć używamy tych samych słów. Twoje spostrzeżenie o "wadze ciszy" w ostatnich wersach jest bardzo trafne. Zależało mi na tym, żeby puenta nie była łatwa ani pocieszająca, żeby ta cisza rzeczywiście ciążyła - bo czasem w relacjach to właśnie milczenie, a nie konflikt, jest tym, co naprawdę przytłacza. Dziękuję za uważną lekturę. Pozdrawiam serdecznie!
    • @Berenika97 Natchnął mnie kalendarz, później nienaturalność najbliższego otoczenia, czyli wszystkiego czym się otaczamy.  Energia ma o co się zawieszać.    @Charismafilos Bez sugestii. :)
    • @hollow man mamy to w Polsce , florety u nas nie modne
    • @Simon Tracy   Świetnie!  Chętnie przeczytam. Mnie ostatnio zaiteresowała postać Welesa. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...