Perykles Opublikowano 7 Lipca 2021 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2021 (edytowane) *** Facebook jest czystą kartą Nie tylko dla wierszy Nie musisz w to wierzyć Jeśli oglądałeś rozmowy w toku Te lajki obiecujcie i powierzajcie Ja dochowam tajemnicy I nikt nie będzie widział na mojej tablicy To rzemiosło jest trudne A kiedy wydam tomik Nie będzie go tutaj W końcu spełni się moje marzenie O byciu niewidzialnym Nikt nie będzie mnie widział ani podziwiał W końcu Pan Nikt dojdzie do końca I skończy z papierem w ustach syreny Moja próżność moja pycha Witam na końcu i umieram bezgrzeszny W kościółku przy ulicy "nie ma" Taka moja aura dlatego że długo nie gotowałem I nie widzicie mnie choć we mnie woda Jak w rurach wodociągowych Bez filtra trochę trudna zatruta Jestem tylko człowiekiem Który zapłakał w końcu Z ciągłego nie lubienia Pierwsza emocja to zazdrość Druga zaraz po niej to kruchy żal Sława przeminęła Starość puka Jestem ciałem które zeżrą robale Trudno że mówię o śmierci Czy to znaczy że nie kocham życia Nie Kocham i robale Maluszki moje Także istotne Może moje prochy wejdą w morze Może Nie wiem Już myślę nad moim testamentem Każdym rozdanym uśmiechem Lub twarzą pełną zadumy i smutku Ale dzisiaj ładna dziewczyna Uśmiechnęła się do mnie w tramwaju Niesamowite wspaniałe Zmarszczyła oczy jakby przez chwilę zobaczyła słońce Powiedziałem jej milcząc Też Cię lubię dlatego tu usiadłem A jest na Ziemi trochę ludzi I nie wszyscy mają tatuaże Edytowane 7 Lipca 2021 przez Perykles (wyświetl historię edycji) 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się