Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tytuł mnie nie zachęcił... - choć może powinien? ;) ale zawartość jest ok.

 

Może w trzeciej osobie? To jest: tańczy, nie wie, zatrzyma itd.

Lub zmienić tytuł na : 'Poezjo'  ? (byłoby nie tak definicyjnie).

 

Pozdrowienia :)

 

 

Opublikowano

@Michał_78 Hej Michaś :) Wiersz jest napisany z perspektywy, gdzie jest podziwiana, ale jednak wykorzystywana. @iwonaroma

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Haha ;) 

Świetna wskazówka z tytułem, od razu skorzystałam - dzięki, Iwonko!

Zostawiam w drugiej osobie żeby ją nieco bliżej siebie mieć :) 

Pozdrawiam!

@Sennek Fajnie mi doradziłyście z tytułem, dzięki :) Pozdrawiam!

Opublikowano

No sama widzisz jak sobie pamięć obciążam ;) a w pewnym wieku nowa informacja jest kosztem starej - oby tylko teraz nr pin nie zapomnieć :)))) ale czego się nie robi dla Elfika

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

@GrumpyElf tytuł banalny, gdyby to było o jakimś stanie umysłu i wyprowadzone w konkretne inicjację, albo o konkretnej kobiecie bądź jej fanaberiom to by brzmiało lepiej, ale o poezji? Ble. Ale poprowadzone jest i tak adekwatnie do bardzo płodnej i brzydko powiem "wyruchanej" poezji. 

 

Pozdrawiam 

t. 

Opublikowano

@GrumpyElf Tytuł - niezależnie od tego, w jakim przypadku, jest nudny jak flaki z olejem :P I przyznam się bez bicia - gdyby nie krył się pod nim Twój wiersz, pewnie bym go nawet nie zauważył. Ale z drugiej strony - jaki inny miałby on być, skoro wiersz jest o poezji właśnie? Brak wyjaśnienia tytułem, o kim/czym jest mowa, wprowadziłby nadmiar możliwości interpretacyjnych. Chociaż...czy to byłoby źle? :P

 

Ja się wyłamię i powiem, że najbardziej podobają mi się pierwsze dwa wersy. Zwłaszcza drugi, gdzie mowa o kankanie. Sens poezji to czasem takie szybkie zerknięcie pod spódnicę - niby coś tam się widziało, ale wymaga wyobraźni, by sobie to doprecyzować ;>

 

Opublikowano

@Jo Shakti Miło Cię widzieć i czytać ponownie. Dziękuję.

@Miro-sław Jak jesteś zadowolony, to i ja. Pozdrawiam.

@corival Mi też ten wers wydaje się najmocniej wybrzmiewającą prawdą. Pozdrawiam, Cori. 

@OloBolo Bardzo mi miło u siebie widzieć :) Pozdrawiam.

@error_erros Tak to się porobiło, że uzasadnione powiązanie treści z tytułem, wskazanie intencji autora, zdaje się być nudne jak flaki z olejem i błahe. Mi jednak zależało na wskazaniu konkretnie o czym piszę. Reakcje na tytuł tego wiersza potwierdzają w sumie słuszność mojego punktu widzenia na podmiot liryczny. 

Opublikowano

@opal Poezja, w swojej esencji, jest muzą i wtedy kręci piękne pointy (nie tylko), ale poza ideałem jest też tym, co z niej powstaje, gdy po nią jedynie sięgamy i o tym jest ten wiersz. Pozdrawiam. 

Tak naprawdę, nigdy nie chcę myśleć, że wiem czym ona jest, ale lubię ją czuć. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kiedy Jest Dzisiaj  dlaczego, dlaczego, dlaczego, dużo tych dlaczego. Żyjesz więc istniejesz- zapełniasz nicość. Emocje, uczucia przynależne każdemu człowiekowi- śmiech ból, radość, strach, miłość i łzy. cogito ergo sum
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Fajnie, na wesoło! Uśmiecham się!  :)))
    • Noc sączyła atrament w gardziel starych ulic, a księżyc — jak rozpustnik w srebrzystych mankietach — dotykał mokrych dachów z leniwą pogardą, gdy szedłem sam, odziany w zapach dawnych grzechów. Miasto oddychało zgniłym winem portowym, sutereny mruczały pacierze pijaków, a prostytutki, blade niby święte z ołtarzy, nosiły w oczach błękit cmentarnych robaków. W zaułku spał kot czarny jak spalone sumienie. Nad nim wiatr rozwieszał kir z fabrycznego dymu. I wtedy ujrzałem twarz — piękną aż do bólu — w oknie pełnym świec, luster i zwiędłego jaśminu. Byłaś tam. Jak cesarzowa zarazy. Twe dłonie pachniały chłodem marmurowych kaplic, a szyja miała blask topora przed egzekucją. Mówiłaś cicho, lecz każde słowo spadało na moje serce ciężkie jak złota trucizna. Piłem cię wzrokiem. Jak piją umarli deszcz. I nagle całe miasto zakwitło rozkładem: rynsztoki stały się organami katedr, szczury — chórem aniołów o skrzydłach z popiołu, a noc rozwarła nad nami purpurowe wnętrzności. Caowałem twoje usta gorzkie od tytoniu i czułem pod językiem smak końca stulecia. W oddali biły dzwony, jakby sam Bóg pijany zataczał się po niebie w kałużach wszechświata. Lecz świt jest zawsze rzeźnikiem. Rozpruł brzuch ciemności. Uciekłaś bez imienia. Został jedynie zapach perfum i wilgoci, oraz mój cień — przybity do bruku jak wyrok — który do dziś modli się do twojej nieobecności.
    • @tetu intymny i surowy klimat tryptyku. Są zmęczeni sobą, a jednak bardzo związani ze sobą, ich schronieniem jest tu i teraz. pięknie
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Zgadza się, czyli to jest ten powód dlaczego o nich zapomniałem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...