@FaLcorN
Piękny jest ten wiersz. Miłość offline i online, słowo drukowane i cyfrowe, ale szczerość potrzebna wszędzie tak samo.
Tekst o tym, że łatwo pisać coś o miłości, trudno pisać prawdę o miłości. A ty właśnie tę prawdę próbujesz złapać. Serdecznie pozdrawiam.
„Łoże”
Budząc się obok niego, przez zmieniające się kartki kalendarza,
patrzy na te powieki, śniące o marzeniach.
Widzi nieidealne życie leżące obok,
pełne przekonania i poczucia bezpieczeństwa.
Nieidealny, ale jego cały świat
i dobrze mu z tym.
Dzięki niemu jego powieki zamykają się spokojniej,
a poczucie bezpieczeństwa staje się wyraźne w atrybucie męskości.
Czeka na rozpoczęcie kolejnego wspólnego dnia,
jest w gotowości do poranka razem z nim,
z zapachem świeżych warzyw w powietrzu.
Chce więcej i więcej
jest bardzo spragniony życia z tym jedynym.
Gdzie jest?
W poczuciu oczekiwania na tego śniącego.
Jeszcze da się w miarę rozpoznać tą bezduszną formę, ale będzie coraz gorzej...
Z tym wysysaniem energii to niezwykle trafne, ja pomyślałam o tym w ten sposób, że ai dosłownie wysysa energię, ducha z człowieka, aby stać się czymś na jego kształt.
btw Po tytule byłam pewna, że to będzie miłosny wiersz :) a tu tak ciężki temat...
Pozdrawiam :)