Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jak zrozumiałem, to bardzo praktyczny wiersz, w którym pokazujesz nam przemiał świata przez naturę. Koty po marcowaniu, sąsiadki wnerwione bo będą małe kocięta kupki robić pod drzwiami, dziki zagony przeorały, natura pochłania wszystko co dookoła, a ludzie dążą do bezcelowych priorytetów, które wymyślili i wdrożyli. Tymczasem nasz peel --> tu nasz Grzegorz --> czyli ty autorze, podchodzisz do życia z dystansem, oto typowy stoicki spokój, jabłko zjedzone, ale ogólne konstatacje z obserwacji świata przez podmiot liryczny -->  nieciekawe: świat popsuty, koścoły zostawione, a człowiek z podkulonym ogonem. Natura wszystko przemieli. Tyle z pychy --> peel Grzegorz to mądrze konstatuje.

 

Pozdrawiam autora

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina Tomku nie czujesz tego na własnej skórze, że coś z nami nie tak, ktoś miesza w tym garncu ponad miarę. O wirusie nie wspomniałeś ani chwili, a on jest kluczowy w tym wierszu, tylko tak przy okazji. Myślisz że on z morskiej świnki powstał, a słowa Teda Tarnera że nas na ziemi powinno być około 200 - 300 mln, nic Ci nie mówią?
To świństwo powstało w laboratorium, a reszta... stron by zabrakło w 100 kartkowym zeszycie. Taki mamy klimat, a natura się śmieje, ona tylko pozbiera i pogrzebie naszymi rękoma. Zacznijmy wreszcie wyciągać wnioski co się dzieje wokół nas, bo na razie jesteśmy biernymi uczestnikami tego programu grupy Bildenberg.
 

Wszystkiego dobrego.

Opublikowano

@Miro-sław Może Miro-sławie nie do konkretnej osoby, ale do nas wszystkich, do Ciebie także, psujemy naturę, kunsztownie wszyscy, jeden mnie drugi więcej.
A sylaby owszem policzyłeś skrzętnie i dokładnie, jak wiesz na tym portalu rzadko takie rzeczy się liczy, idzie się z góry na dół... i jest - wyślij i czekam.
 

Trzymaj się dobrze.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie Grzegorz nie czuję takich perspektyw. Nie mam prawa budować, nie chcę, a takie konstatacje wydają mi się wręcz lekko absurdalnymi jakoby urojonymi nawet?

 

Ludzie tworzą drastyczne mitologie, ktoś coś powiedział, inny ktoś dołożył zdanie i powstaje teoria spiskowa.

 

Ja to wiedziałem, że tekst ma drugie dno. hehs.

 

Natomiast, rzeczywiście świat trochę jakby uciekał od korzeni, od historii, szacunku dla antenatów, tradycji, a człowiek zaplanował zimny taktyczny minimalizm i wstąpił na egocentryczny Mont Blanc.

 

To lekko przeraża, i ta natura bardzo często to nam doskonale potrafi uzmysłowić.

 

Rozumiem, że peel z twojego wiersza - powiedzmy ty --> ma bardzo "powiewny" stosunek do rzeczywistości. I w tym widzi antidotum.

 

Z perspektywy twojego doświadczenia życiowego wcale się temu nie dziwię. Jednak widzę, że żyje jeszcze w tobie ten Kordian na Szczycie? Skoro takie resume mi wrzucasz.

 

Ja nie mam zamiaru zmieniać świata, bliżej mi już do tej populistycznej, hedonistycznej postawy - nad czym ubolewam. Pewne groźne konotacje socjologiczne oczywiście dostrzegam.

 

Dalej i szerzej nie będę analizował, bo jestem po prostu za głupi i nic mądrzejszego nie napiszę. Niech zmieniają świat ci którzy to potrafią robić.

 

W zasadzie to mnie różnorodność się podoba, nowoczesność, komunikacja, techologie. Oczywiście fajnie by było utkać to w konserwatywne zasady a nie te apłciowe, atożsamościowe. Ale to przeważnie samo z siebie się klaruje no i czasami natura rzeczywiście dokłada swój grosik.

 

Chyba tyle w temacie Grześ.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tomasz Kucina Jestem za a nawet przeciw - był taki co to powiedział, czy w lewo czy w prawo, byle na wprost, a teraz woła o pomoc, bo budżet domowy mu się nie klei. Tacy ludzie nami rządzili i naprawdę nawet nie wiedzieli co to jest natura. Czyżby plaża nudystów w Chałupach? A rzeczy niepokojące na świecie się dzieją, przyłóż ucho tu i tam, zrób to dla swoich wnuków, bo my może dociągniemy ale ONI? Kontestacja niczego nie poprawi.

Trzymaj się zdrowo i długo.

Gość Radosław
Opublikowano

Wracam do wiersza. Czytaliśmy sobie z żoną. Była chwila na uśmiech i na zadumę. 

Za to połączenie serce dla wiersza. 

 

Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Być może ludzkość jest gościem, a właściwie wygnańcem na planecie Ziemia, ale zachodzi pytanie: dlaczego? 
    • @Berenika97Przepięknie dobrane słowa białej / wolnej poezji... Przypuszczam, że zarówno por. Adam "Woyna" Haniewicz, jak i por. Konrad "Wir" Bartoszewski, jak i też inni Żołnierze Armii Krajowej będący pod ich rozkazami, spoglądają jakoś z niebiosów na Twój poetycki trud Bereniko97, tak wiernie oddający tamte, wojenne dni. Znam dużo więcej niuansów niż w samej książce. Cóż, ja po prostu tam z moją Babcią mieszkałem (do lat 3-ech), a potem praktycznie co lato tam przyjeżdżałem na całe wakacje... No i tak to było, że siedzieliśmy razem, ona (moja Babcia Anielcia) nad jakąś krzyżówką, albo coś szyła, ja sobie coś tam rysowałem, albo budowałem kościoły z takich drewnianych klocków, w tle leciało "Lato z radiem", a wnuczek pytał, pytał i wciąż Babcię pytał o historię jej i i jej Kolegów z Oddziału por."Woyny" i por."Wira" i nigdy nie miał dość żeby cierpliwie jej wysłuchać. No i tak chłonąłem te wszystkie opowieści (oczywiście nie od razu wszystkie usłyszałem, ale moja cierpliwość i ciekawość zostawała w miarę upływu czasu odpowiednio nagradzana). Niektóre na zawsze wrosły mi w pamięć, inne przypominam sobie czytając "Paprocie zakwitły krwią partyzantów", "Szpital 665" lub inne książki. Kiedyś zapytałem moją Babcię czy ona kiedykolwiek rozmawiała z porucznikiem "Woyną", na co ona mi odpowiedziała mniej/więcej tak:"(...) Wiesz wnuczku, my tam krawcowe, choć byliśmy przy samym sztabie zgrupowania to raczej nie zaczepialiśmy oficerów ani oni nas (to jakby było w pewnym sensie zabronione, w sensie kultury, w sensie takiego jakby "savuavir vivre"), ale pewnego razu kiedy por. "Woyna" patrzył jak my krawcowe pracujemy, podszedł bliżej mnie kiedy akurat szyłam mu kołnierzyk do białej koszuli (z materiału ze spadochronu) i w taki oto miły sposób skomentował moją pracę: "Nieźle to bijesz "Mała"... Nieźle to bijesz "Mała" - po czym uśmiechnął się z zadowoleniem i odszedł. Odebrałam to jako swoisty komplement i prawdziwą pochwałę od mojego dowódcy. (...)". Moja Babcia Anielcia Terlecka miała w Armii Krajowej pseudonim "Mała". Za to później w życiu (kiedy byłem dorosły, ale jeszcze nie doświadczony życiem i naiwny) często było tak, że jak nieopacznie nie w tym środowisku wspomniałem o mojej Babci, czy też ciotecznym Dziadku Bronku Barczyńskim (który był w oddziale "Wira" i brał czynny udział w "Bitwie pod Osuchami") to często drzwi do wielu możliwości, które potencjalnie stały dla mnie otworem, nagle okazywało się, że z niewiadomych wówczas dla mnie powodów są nagle zamknięte. Myślę, że podobnie mieli inni moi rówieśnicy z tzw. trzeciego pokolenia AK. Co by tam nie było, lub cokolwiek by mnie jeszcze spotkać miało, ja ZAWSZE będę dumny i z mojej Babci i z mojego ciotecznego Dziadka i z innych Prawdziwych Patriotów, którzy byli Żołnierzami Polskich Patriotycznych Formacji i do końca pozostali wierni przysiędze, którą wówczas składało się wobec Krzyża, Boga w Trójcy Jedynego i Przenajświętszej Panienki Maryi Panny. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Radosław piękne! 
    • @KOBIETA Zielone-wiosenne, pełne nadziei. Piwne- jesienne, brzemienne owocem. Naiwność, to ciekawość świata i gotowość kolejnego zadziwienia - cecha poetów płci obojga. Wszyscy i wszystkie - piszący wiersze -ujawniamy w sobie kobiecość, brzemienność wrażliwości... 
    • @violetta   U mnie to już chyba limit zakochań się wyczerpał.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...