Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Chaos sylabiczno-rytmiczny, zamierzony.

Takie "równe zwrotki"

nie wirowały by z treścią:)

Trochę zmieniłem zakończenie.

Nie pesymistyczne. Każdego to czeka.

---------------------------------------

 

 

wszystkie chwile

jak piasku ziarenka

a te szczególne chcesz zapamiętać

  

owijasz tańcem

zdobisz wspomnieniem

pod niebem chmurnym

lecz nie dla ciebie

 

wirujesz w sukience z liści utkanej

w butach dziurawych

do samej ziemi

a każde ślady co tam zostawiasz

wiatr w fajne myśli

wnet je zamieni

 

twoja czapeczka cała w stokrotkach

gdyby padało

żebyś nie zmokła

lecz nie przejmujesz się głupim deszczem

choć nie masz pojęcia

czym by tu jeszcze

 

wiatr unosi ciebie nad łąką

szybujesz wirujesz

śpiewasz piosenkę

lecisz z bocianem

klekocze też pięknie

 

kiwasz nagle maleńkiej żabce

nie musisz się martwić

on cię nie capnie

 

tyś wariatką

szumią gdzieś wierzby

słyszysz nie widzisz

fruniesz pod słońce

zazdroszczą tobie bo są płaczące

 

lądujesz nagle

z gracją bo umiesz

przy drogowskazie

spróchniały kierunek

męczysz się bardzo

gdy znosisz drewienka

nawet sukienka twoja dziś stęka

klecisz drogowskaz z radością od nowa

żebyś wiedziała gdzie powędrować

  

  

*

tam w dali cmentarz

i grób skromny w kwiatach

a na tablicy

sentencja taka:

 

wszystkie chwile

jak piasku ziarenka

a te szczególne chcesz zapamiętać

 

 

 

Edytowane przez Dekaos Dondi (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...