Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mówią rower to jednoślad ja się zgodzić z tym nie mogę

bo pamiętam jak przed laty knajpa, flaszka, rower, w drogę

a że droga była wiejska i ciągnęła się wzdłuż lasu

koła grzęzły w mokrym piachu, lecz jechałem bez hałasu.

 

Jazdy solo nie polecam, bo się wcale nie opłaca

kiedy droga monotonna, gdy nadchodzi objaw kaca

i czas wracać do gospody uzupełnić niedobory

już kończyłem robić nawrót patrzę a tu korzeń spory.

 

Jak grzyb wyrósł mi spod piachu i nie mogłem go ominąć

a on taki niewzruszony dał koziołka mi wywinąć,

gdy podniosłem twarz do góry rozglądając się na boki

ja się jakoś wylizałem a z roweru jeno zwłoki.

 

Grzęznąc w piachu, lecz z uporem do gospody powracałem

za drogowskaz były ślady, które wcześniej zostawiałem

i niemałe me zdziwienie, gdy na ów czas przed oczami

zamiast jednej koleiny były cztery, lecz czasami.

 

Trzy a nieraz dwa, lecz rzadko widywałem, lecz jednego

nie widziałem ani razu - knajpa, proszę o jednego

gdy zwierzyłem się koledze było nas już wtedy dwoje

bo on przeżył też to samo także widział te wyboje.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję za uważne odczytanie i interpretację. Dla mnie to pragnienie ma bardziej konkretny, jednolity sens, ale cieszę się, że wiersz otwiera różne odczytania. Pozdrawiam ciepło.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Migrena   Trafnie diagnozujesz, dlaczego tak łatwo wchodzimy w relacje online - w sieci możemy wykreować się na kogoś lepszego, bardziej błyskotliwego, unikając „brudu” fizjologii, nieśmiałości czy codziennej rutyny. Ale ta czystość jest sterylnością laboratorium, w którym uczucie nie ma jak naprawdę oddychać.   Koniec relacji w sieci to „błąd systemu, cichy , powtarzalny, nie do naprawy” - kogoś się po prostu usuwa, blokuje, wymazuje z pamięci podręcznej. Ta techniczna chłodność sprawia, że ból jest paradoksalnie trudniejszy do przeżycia, bo zostaje sprowadzony do poziomu niedziałającej aplikacji. Obraz mężczyzny, który wchodzi na profil tylko po to, by „dotknąć martwego piksela , który kiedyś był jej okiem”, jest genialną definicją współczesnej żałoby. Masz rację - zostaje martwy profil, okno czatu, które „nigdy się nie zaświeci”. To nowa forma tortury - widzieć czyjąś aktywność, „mruganie routera”, mając świadomość, że dla tej osoby już nie istniejemy. Technologia nie leczy samotności - pozwala nam udawać, że żyjemy. To wiersz o tym, że w świecie pełnym powiadomień, najgłośniejsza i najbardziej przerażająca jest cisza w miejscu, gdzie kiedyś był drugi człowiek.   Świetny tekst!
    • @Nata_Kruk   my się Mata różnimy:)   Ty kochasz formy krótkie a ja rozwlekłe.   nie chcę się tutaj negatywnie poisywać ale mógłbym wkleić szkic mojego wiersza.   haiku.   tylko Ty byś się zdenerwowała a ja ośmieszył.     jak zwykle biorę sobie Twoje słowa do serca:)   dziękuję:)      
    • @bazyl_prost to cudownie, bo myślałam, że mnie nie lubisz:)
    • @Radosław... można, na pewno.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...