Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

dwie klaustrofobiczne puszki
jedna opada druga się unosi
do dna oceanu do jądra planety
ciśnienie promieniowanie energia

 

w dół 12 tysięcy metrów na sekundę do góry

 

waży się los jednego istnienia
wielu i naraz los tyle nie waży

 

 

 

 

czas zacząć umierać w teraz

 

 

 

dziesięć myśli na temat cyfr

znów zaczynają wiersz na przekór

poezji co raz na zawsze pozwala

od nich uciec

 

posłuchaj

 

trzydzieści siedem trumien z

trzydziestu siedmiu pokoi wyprowadza 

kondukt żałobny w każdym matka

ojciec siostry i bratki niosą na barkach pokój

 

umarł ten co przestał umierać

przeskakując z próżni do próżni

aż próżnie o tym w ogóle gadać

 

odtrącasz kwestionujesz naprawiasz

kawałeczkami odkrywasz siebie tyle

zachodu by i tak upaść

powtórnie i powtórnie

 

to naczynie w przededniu

kryzysu wieku średniego

ma rysy ma blizny ale

nader wszystko jest puste

 

obumiera powoli ucząc się tego co dzień

 

a Ty tam w środku

zrozum

 

czas zacząć umierać w teraz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
  • Pan Ropuch zmienił(a) tytuł na nieważkość + czas zacząć umierać w teraz
Opublikowano

@GrumpyElf Cześć Nocna Marka! Dzięki że wpadasz, czytasz i zostawiasz coś od siebie. 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

@Dag Dag jesteś Wielka! Uwielbiam CIEBIE czytać w Twoich wierszach i cieszę się że masz wystarczająco Weny by ciągle nimi nas zaskakiwać. 

 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Opublikowano

@Pan Ropuch Ech, jak bardzo chciałabym tę swoją sowią naturę przegonić za siedem gór! Skowronkiem też lubię być, a to nie do pogodzenia. "Umarł ten co przestał umierać" paraliżuje mnie swoją prostotą i trafnością. Symbolika każdego roku życia przełożona na nowy zgon i nowy byt. Nie umiem przekonać się, że to naczynie jest puste, może jedynie takie się czuje? Pukanie do swoich najgłębszych czeluści i zaproszenie do teraźniejszości, świadomego sekundowania dnia, pozostałego czasu. Jakieś piękno i moc jest w tej metaforze, muszę przepisać do swojego notatnika ten tekst. Przemawia do mnie mocno, Panie Ropuszu. 

Opublikowano

@GrumpyElf @Dag

To puste naczynie połączone z umieraniem to pewne marzenie i dążenie. Tak móc je świadomie opróżniać i znów napełniać zamiast tylko przelewać. Jak każdy jestem zakotwiczony we własnej przeszłości ale uważam że prawdziwym szczęściem jest umiejętność odcinania się od niej, czyli zostawiania wszystkich filtrów sit i durszlaków na półeczce w domu. Jeszcze trochę jeszcze chwileczkę... 

 

Pan Ropusz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jest napisane gotowce Na kolanie zapiszę tu ówce Przepisy, kazania są w główce Co mówią to zostanie w gotówce Zapłacisz lub zarobisz Nie robiąc coś zrobisz Szczęściem szkiełko różowe Żadne tam kolorowe Róż na policzkach Nie rośnie w oczkach Podlany odpowiednio Zalewa się przeodpowiednio I tak okulary różowe Zakładam powtarzam nie kolorowe Mają coś w sobie takiego Nie chcą, a robią wiele złego Szczęście przynoszą temu Do kogo należą Zazdrość drugiego Jest dla nich wielką zaletą Różowe są też świnki Więc sobie przyświnię Chrumknę i umknę za Drwinę I tam za rzeką zarzeknę Nie ja, nie ty, to one Różowe szkiełko szalone Zdradą odpłaca  Nie każdy ma szczęście Jak ten który zakłada Idę o zakład, że ono wróci Gdy raz je założysz Już nie wyrzucisz I szukając szczęścia Popatrzysz jakie są Różowe nieszczęścia Jak róż odmładza I różowych myśli nie schładza  
    • Jesteś ptakiem... widzisz wszystko nie pytasz skąd po prostu jesteś wyżej powietrze jest inne cisza też na dole ruch błędy widzisz je szybciej niż oni zdążą spadasz nie ma czasu na wątpliwość ofiara? a może tylko ktoś o sekundę wolniejszy oceniasz ciężarem ruchem drżeniem instynkt nie pyta bierze i znika czasem czujesz ktoś patrzy wyżej że nie jesteś sam na tej wysokości że dla kogoś to Ty jesteś ruchem i błędem czekaniem nie wszystko co widzisz jest prawdą ale powietrze też potrafi zniknąć orzeł nie wie Ty już tak i właśnie wtedy spadasz wolniej albo wcale nie zdążysz wybrać instynkt czy strach co zostawiasz przy życiu a co zostawia Ciebie?  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poezja to życie   Być może odwrotnie: zmiany będą coraz bardziej interesujące.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @teresa943 Wesoły deszcz to chyba taki z piorunami i grzmotami. Pozdrawiam!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...