Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

wydrążone patem kaniony wokół 

po ziemi osuszonej z łez stąpam

schylam się nad losem i gestem przyswojenia  

garść piasku chwytam i rzucam za siebie

 

nie ustaję dzięki i na przekór sobie

napędza mnie siła pierwotnego porywu

głód zapomnienia i wyzwolony horyzont

niekiedy śmiechu wspomnienie 

 

nie mogę przyspieszyć

wyprawa składa się z pasm zdarzeń

przekraczam je formułując całokształt

świadomość ta torturuje i krzepi

 

na widok gejzerów obojętności 

skrywam się w skorupie przetrwania

widziałam jak zmieniają w skałę

zastygli stoją na bezczynnym zakręcie

 

w jaskiniach pełnych cieni

z gąszcza idei wyczytuję swoje

oswajam te najtrwalsze 

zbliżą mnie do źródła

 

we właściwym czasie

zrzucę skórę 

by ponownie urosnąć

 

 

Edytowane przez GrumpyElf (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@GrumpyElf Wyszedł Ci z tego wiersza trochę taki "autocoaching", a jeśli czegoś takiego nie ma, to właśnie wymyśliłem ;D Dobry wiersz, czuć w nim tę determinację, jakąś taką świadomość celu. Może tylko ciut za długi jak na mój gust. Powtarzam - jak na mój gust - zupełnie nieobiektywnie ;)

Nie jestem pewien co do poprawności fragmentu "piasek w garść chwytam i rzucam za siebie". Dotąd żyłem w przeświadczeniu, że słowo "garść" jest bardziej adekwatne jako określenie, powiedzmy ilości czegoś. Mówimy "garść piasku" na przykład, ale wydaje mi się, że nazywamy tu ilość tego, co w ręce, a nie samą rękę. A zresztą, po co ja się nad tym w ogóle zastanawiam, przecież wiadomo, o co chodzi... xD

Opublikowano

@corival Cieszę się bardzo :) Z reguły piszę krócej, a ten się uparł niemiłosiernie!

@Michał_78 A czy zawsze mamy postawy właściwe? Dzięki za czytanie.

@error_erros Autocoaching - jaki jesteś nowoczesny :P 

Na mój gust też za długi, a to znaczy, że dużo w nim zbędnego. Jednak dla autora każda strofa wyraża jakiś sens/etap bytowania. Nic nie poradzę, choć zgadzam się! Z tą garścią to ciekawa uwaga, sprawdzę czy to jest w ogóle gramatyczne wyrażenie :O Dziękuję!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

I to jest argument, wobec którego pokornie zamykam gębę ;>

Opublikowano (edytowane)

@GrumpyElf To mój wymarzony stan ten wyśniony jeszcze uknuty na długo przed nomadami ot choćby z nomadlandu. 

 

spustynnienie :) to musiało mieć swoje początki w dzieciństwie i te pierwsze madmaxy 

piasek to podłoże ale nawet jego nie udaje daje się porwać wiatru ale to ten drugi w końcu da za wygraną wysycha moknie zamarza i tak bez końca trwa... w prostocie i bez wyrazu...

 

protoplastka przemierzała pustynię

protoplastka znała źródła i koordynaty oraz ich zapach

protoplastka tańczyła bez powodu i bez zapowiedzi natura w niej pomieszkiwała

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Aleś mi Panie Ropuchu piękny komentarz wykumkał! Tak, spustynnienie. Prostota otoczenia i wszystko jak na dłoni - to są warunki sprzyjające otwieraniu nas samych i chwytaniu symbiozy ze światem. Stan, który uzależnia jeśli już raz poznamy nomadland. 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Niektórzy mają wewnętrzne mechanizmy podarowane przez otoczenie, które nim zostaną zrozumiane i opanowane, wysyłają ich do muszel jak ślimaka, wybór jest wtedy luksusem. Sumienie jest silniejsze, tu mowa o nie aż tak polaryzujących sytuacjach. 

Bierność jest postawą,  obojętności można doświadczać z zewnątrz. 

Dzięki. 

Edytowane przez GrumpyElf (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Wtrącę swoje trzy grosze bierność jest pokrewna z obojętnością, ale to dalekie kuzynostwo i do tego bierność jest mniej zdeterminowana i chyba młodsza :DDD Obojętność jest gorsza od nienawiści bo to próżnia i niebyt jest - czyli totalne unicestwienie. Bierność to wycofanie, wstrzymanie stan oczekiwania poniekąd paraliż i impas czasem wystarczy pojedyncza isrka kropla by ją w końcu przemóc...

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Pan Ropuch To było co najmniej kilka złotych :) Podpisuję się rękoma i nogami pod tym co napisałeś. Obojętność to już ostatni szczebel na drabinie donikąd, niestety rzadko jest nieświadoma, a bierność często tak. Wszyscy od czasu do czasu potrzebujemy tych iskier!

Opublikowano (edytowane)

@GrumpyElf Tak jak to kiedyś zwykłem mówić najgorszym prezentem od kogoś i dla kogoś jest obojętność. (wymazywanie, upowietrzanie, niewidzialność, zamykanie pod szklanym kloszem przysłoniętym czapką niewidką)

 

Chyba to kiedyś nawet miało swój symboliczny wymiar i można by to porównać do czarnej polewki... takie już moje dopowiadanie :DDD

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@GrumpyElfPorządki są ważne nie zawsze muszą mieć miejsce, ale odcięcie się grubą kreską czasem jest niezbędne.

Nie mam ani jednego zdjęcia moich byłych czy z nimi itd. etc. (to drugie to akurat żadna sztuka w moim przypadku ja uciekam od zdjęć, unikam ich jak ognia, a z czasem znikam i z tych na których już jestem :DDDDD - IG trzy razy próbowałem tam być i to było dla mnie najbardziej wyczerpujące zajęcie w życiu, kręciło mi się w głowie) nie utrzymuję też z nimi kontaktu, ale czasem się gdzieś miniemy na ruskie 3 lata i powiemy sobie cześć co słychać co u Twojego rodzeństwa i rodziców (small talk) ale prawdziwy i życzliwy. 

 

ps. 404 serce było od PANA ROPUCHA :DDD

 

 

 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      biegnij powoli.!  Dobrze   @FaLcorN ? @iwonaroma   może na Ciebie? i może masz rację! Pozdrawiam serdecznie:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...