Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

             Dziadek 

 

 

ćmimy z dziadkiem faję                        
ciekawe co dziadek tam daje?
bo tak się zawsze uśmieję
że nie wiem co to się dzieje

 

a dziadek fajkę  z a p a l i
ze dwa razy buchnie
i z błogim uśmiechem uśnie

 

babcia nam lulkę zabiera
i krzyczy - jasna cholera!
dostaniesz po pysku baranie
za to z dzieciakiem jaranie

 

ciekawa to  była fajeczka 

na małych wywrotnych kółeczkach

 

dziadek przy łóżku ją stawiał
chwilkę  p a l i ł
a później się z babcią zabawiał

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Antoine W
uzupełnienie o jeszcze coś w tytule i dopisek (wyświetl historię edycji)
  • Antoine W zmienił(a) tytuł na cza - sa - mi. -szkic znaleziony w szufladzie
Opublikowano

@Antoine W Niby fastrygowany wiersz różnymi czcionkami, ale ileż w nim prawdy, jakbym mojego dziadka widział, przy warsztacie gdzie ćmił ile wlezie, babcia nawet tam nie wchodziła, ja zaglądałem przez uchylone drzwi. Grzesinek tam nie zaglądaj, dziadek tego nie lubi - mówiła babcia. Dziadkowe izolatorium.
 

Kłaniam się Antoine.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak bo cóż innego nam pozostało. Człowiek całe życie z piórem w dłoni teraz już częściej ze smartfonem i ten potok myśli aż żal go wypuszczać a w moim przypadku myśli stare jak świat. Ostatnio byłem na wieczorze literackim młodych poetów uczestniczyłem po deklamacjach w spontanicznej dyskusji i choć wszyscy posługiwali się językiem polskim ja nic z tego nie rozumiałem co oni mówili a i tematy były dla mnie miałkie. Oni choć nie zaprzeczę z uwagą mnie słuchali to czułem się jak zgniły owoc jak kamień przez Boga rzucony na szaniec jak starzec co przemawia jeszcze w zaangażowaniu a nie widzi że sala jest już pusta. Poza przyjętymi ramami poza teraźniejszymi nurtami. Więc twój wiersz może wcale satyrą nie jest a chęcią życia w młodszych świecie? przewrotną namiętnością bycia uniwersalnym i niezapomnianym? Rozpaczliwą próbą dokonania jeszcze czegoś wielkiego. Przeczytałem ostatnio przerażającą jak dla mnie informację. Firma wynalazła okulary które pozwalają na ulicy zidentyfikować osobę i przeczytać wszystko co ta osoba zamieściła w sieci?! Porażający wynalazek i to dopiero jest groteska.  Coraz bardziej mi się nie chce niż chce. Coraz częściej mogę powiedzieć że wiele bym jeszcze zdziałał gdyby zamienić miejscami chęci z wypaleniem. Dlatego wolę bardziej czytać niż publikować a jeśli już to w taki sposób że nikt nie będzie miał wątpliwości z kim ma do czynienia. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zajmująco w Twoim wierszu i ładna puenta.. Pozdrawiam serdecznie.
    • Akty, Rokito, kot i korytka   Akty, Roksano! Do nas korytka
    • A Kresilas sanie chce. I nassali serka.
    • @Gosława  Reniu, Twoje wiersze  do głos z innych przestrzeni niby do nich daleko, a jednak blisko. Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...