Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)


Widok z wieży 
nad rzeką Han


światła czerwone
jedne za drugimi
parami
suną krętymi
uliczkami
wiją się
w lewo i prawo
opadają
na
mostach
wzrastają
wielki smok
o zmierzchu
zdaje się
nie mieć
końca
sto odnóży
oplata rzekę
Han
pełzną 
za
horyzont
Nikt ich
nie zatrzyma
nie poskromi
patrzę z wysoka
z wieży 
Jak księżniczka
z nadzieją...
ale pełzną
wszyscy uciekli
nikt nie
ocali

Edytowane przez JAPA (wyświetl historię edycji)
  • JAPA zmienił(a) tytuł na Widok z wieży nad rzeką Han
Opublikowano

@JAPA śmiej się ze mnie śmiej..a ja płaczę..

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

nad tymi błędami od lat.   O Co chodzi z tą Hania ? bo nie bardzo rozumiem?

Opublikowano

@JAPA

o Hani trzeba by tu pewnie napisać oddzielny wątek. Natomiast z bykami chodzi głównie o to,

by przynajmniej raz (jesli nie więcej) przeczytać to, co samemu się nagryzmoliło, często niechlujnie,

co się podkreśliło na czerwono i gdzie coś zeżarło. A wtedy poprawić i dopiero wstawić

- ot i cała filozofia. Aha, w telefonie "polskie znaki" też da się wpisać. Trochę "boli", ale się da.

;)

Opublikowano

@JAPA A ja nie rozumiem, czemu ma służyć to, że tekst jest tak poszatkowany. Ciężko się to czyta, moim zdaniem wiersz na tym traci.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • chcąc ulżyć tęsknocie wracał do chwil utrwalonych na czarno białych fotografiach na których jego żona a moja babcia patrzyła nań uśmiechnięta przeglądając je opowiadał o młodości której fragment trzymał przed sobą widząc w wyblakłych barwach kolory najcenniejsze dzisiaj patrzę podobnie jak on kiedyś na te same lecz bardziej wyblakłe zdjęcia i odkrywam w nich coś co oddala moją tęsknotę
    • @Alicja_Wysocka   Alu.   ale te konwalie......   wiem są fajne ale cholernie niebezpieczne.   nie trzymaj ich w domu.   też wolę od technologii zapach siana i lasu.   dziękuję Alu:) @LessLove   mój Boże.   piękny Twój komentarz i ja za niego pięknie dziękuję:)   serdecznie pozdrawiam:)  
    • @Łukasz Jurczyk   Przejmujący obraz relacji międzyludzkiej - samotności we dwoje, napisane z perspektywy człowieka, który nie ma już nadziei na miłość, a jedynie na przetrwanie. Jest kimś z zewnątrz, "obcym psem" , kimś, kto nie pasuje do  emocjonalnego świata. To, co kobieta bierze za "troskę", dla narratora jest chłodnym "rachunkiem". Dla niego emocje mają cenę, której on nie jest w stanie lub nie chce zapłacić. Bezinteresowność nie istnieje. Relacja opiera się na wymianie korzyści a nie na uczuciu. Widoczny jest brak wspólnej przyszłości, jest tylko fizyczna bliskość. Potwierdza to wykrzykiwanie obcego imienia przez sen - kobieta myślami jest przy kimś innym. Nie są razem z miłości, pożądania czy wyboru. Są razem, bo nie mają dokąd pójść. Są na siebie skazani przez los, brak alternatyw, ekonomię lub strach przed całkowitą samotnością. Ta część jest mocno psychologiczna i egzystencjalna.    Ty śnisz o kimś innym, ja liczę dni, które nam zostały, złączeni brakiem wyboru.   Jesteśmy jak dwa statki, uwięzione na mieliźnie, bo zabrakło nam dróg do morza.  
    • @LessLove Bardzo, ale to bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...