Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w oknie
przemija dzień
pijemy ten herbaciany wieczór
na rozsypanych puzzlach
w strukturze późnego nieba
odgłos żurawi
i grafitowe chmury

resztę kolorów
pozbieramy jutro
jeszcze ostatni łyk słońca

zobacz siny wiatr
rozrzuca pierwsze sny
marcowe koty
przeżywają
swój pierwszy romans

Opublikowano

@marekg Marku mam za oknem zgraję bezpańskich kotów, naliczyłem i zidentyfikowałem chyba 9 sztuk. Jak otwieram okno od razu śledzą mnie co też tam im rzucę. A że z posiłków cyklicznych co nieco zostaje, więc rzucam im ku wspólnej uciesze. Niestety sąsiadki od razu jazgoczą, co ja robię bo śmietnik jest z innej strony budynku. Taki mamy klimat.
 

Trzymaj się zdrowo.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Stukacz   @Natuskaa   @Leszek Piotr Laskowski   @Łukasz Jurczyk   @Poet Ka   @Andrzej P. Zajączkowski   Dziękuję Wam za pozytywny odbiór. Pięknego dnia ! 
    • @.KOBIETA.   "Nie jestem cukrem prostym" - to zdanie zapamiętam. Cały wiersz jest jak ten cukier- chrupie, a potem mięknie. Świetne!
    • @Leszek Piotr Laskowski   Każde pokolenie boi się końca swojego świata - i że być może każde pokolenie myli się tak samo. Czyta się go inaczej wiedząc, że od tamtej daty minęło już prawie szesnaście lat - i że świat istnieje nadal, choć pytania z drugiej strofy nie straciły aktualności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          kropla spełnienia wypływa z ust nie wnikam kto kogo jak rozgryzał pewno ta słodycz taka jak miód lecz nie gryczany - wrzosowy chyba :)))      
    • @Migrena   Ten wiersz to absolutna uczta dla każdego, kto kiedykolwiek przegrał walkę o władzę we własnym mieszkaniu na rzecz „pięciu kilo puszystego wyroku”.   Fantastycznie ukazałeś cały ten dualizm kota - z jednej strony to mroczny egzystencjalista i „emerytowany generał”, a z drugiej - „stara skarpeta wypełniona pretensją”, która obraża się na fizykę, bo szafka okazała się za wysoka.   Ale to, co najbardziej mnie urzekło, to te drobne, celne spostrzeżenia - karma jako „list z urzędu skarbowego” czy kot zastygający jak „porzucony przecinek w zdaniu, którego Bóg zapomniał dokończyć”. To już nie jest tylko zabawny wierszyk o zwierzątku, to świetna poezja obserwacyjna. Pomagam opiekować się dachowcami - gdy sąsiadka wsypuje im suchą karmę - to mam wrażenie, że wzrokiem mogły by ją "zabić". :)   Zakończenie z miną boga, który ignoruje swój średnio udany świat, to absolutny majstersztyk.    Czytałam wiersz z ciągłym uśmiechem.   Świetnie napisany tekst!   Trafnie ukazałeś syndrom sztokholmski, który łączy nas wszystkich z kotami (czasami nawet nie naszymi)!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...