Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Możnowładca zbuntował się przeciw Faraonowi :

wspieranie wrogów, nawoływanie do buntu…

 

Za występki został skazany na sześć lat katorgi,

nosił węgiel, rąbał drzewa.

Władca Egiptu zapewnił mu dodatkowe „rozrywki” :

bił, głodził, nie pozwolił zasnąć.

 

Magnat podobno okazał skruchę i żałował.

Po spotkaniu z władcą „popełnił samobójstwo”.

Faraon pomógł mu. ( Wiem nieoficjalnie.)

 

Po uroczystym pochówku było wystąpienie.

„ Sprzeniewierzył się cesarstwu, lecz pojął swoją winę

i nieszczęśnik popełnił samobójstwo, żal kmiecia”.

- Przemawiał Namiestnik.

 

Buntownik spoczywa w dużym sarkofagu.

Władca udekorował grób.

 

 

 

 

Edytowane przez Konrad Koper (wyświetl historię edycji)
  • 5 tygodni później...
Opublikowano

@Konrad Koper Przekaz jest bardzo jasny dzięki kluczowym słowom i nawiązaniom do wydarzeń w Rosji :)

Inną sprawą jest forma tekstu. Tak sobie myślę, że skoro już Konradzie przyjąłes jako temat przewodni starożytny Egipt, to warto byłoby trzymać się tego kierunku, bez magnata, cesarstwa (Egipt faraonów nie był nim nigdy), kmiecia (to już Europa i to wczesne średniowiecze), zdecydowanie zrezygnowałabym z węgla. Dobrze byłoby dostosować tekst do ówczesnej rzeczywistości i do takiej podstawy wprowadzić elementy konieczne do zasugerowania o co chodzi :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Równie interesującym jest to czego poezja nie wie i nie ogarnia ,)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          Z całości wybrałam jak wyżej, ale całości plus. Nie zagłębiam się w czasokres, w którym żył Agranin, a może powinno się... Czytam Twoje myśli zawsze z dużym zainteresowaniem. Pozdrawiam.    
    • @Leszczym dzięki 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Pobocze było w miarę stabilne, ale  nie pozwolono mi nim iść. Byłoby zbyt łatwo. A przecież, gdyby było łatwo, nie nauczyłabym się niczego.    - Jak długo, do cholery, mam się jeszcze uczyć?! - klęłam sama do siebie, wywracając się w śliskiej koleinie.   - Po co mam być jakąś super wykształconą duszą? Po co, Boże? Czy nie wystarczy Ci to co umiem, co widzę, co zrozumiałam???      Ktoś pewnie odpowiadał mi gdzieś w środku, ale byłam zbyt zmęczona i rozgoryczona, żeby usłyszeć jakikolwiek szept z wewnątrz.     Jedyne czego nie dało się nie zauważyć, nawet w stanie skrajnego wyczerpania, to znaki. O, tak! O znakach sporo czytałam. Mogłoby się wydawać, że to paraduchowy temat. Że tylko nieliczni i zainteresowani mają z tym styczność. Przekonałam się na własnej skórze, że jednak nie.      Na początku, kilka lat temu, spotykałam je niemal na każdym kroku. Zaczęło się całkiem niewinnie od kilkakrotnego zobaczenia " lustrzanych" godzin. Typowe jedenastki. - Zaczyna się. - pomyślałam. Poczułam się mało komfortowo z racji tego, że kiedyś bywało już podobnie i nie zwiastowało to, bynajmniej od razu, pomarańczy na dębie.       Wcześniej miałam kilka wielkich marzeń i wydawało mi się, że przecież mogą się spełnić. Jaki problem? Postaram się, dostanę to, czego chcę. Przecież mi się należy. Owszem być może się należało, ale coś za coś. Żeby powstało nowe, najpierw musiało runąć stare. A świadomości tego akurat wtedy jeszcze nie miałam.    
    • @Poet Ka Bardzo fajny pomysł na wiersz ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...