Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kuracjuszka - to nie ściema

powiedziała mi, że nie ma...

lecz dokończyć nie raczyła

bo się nagle zawstydziła.

 

Ja w pokoju w samotności

myśląc o jej niewinności

mam wątpliwość czy przypadkiem

i do tego z moim dziadkiem.   

 

w Świnoujściu na turnusie

nie oparła się pokusie

no i jako kuracjuszka

sama wlazła mu do łóżka.

 

Potem to już szło jak z płatka

więc nocami do ostatka

dochodziły do mych uszu

jęki takie jakby z buszu

 

a to działo się za ścianą

nocą, ale też i rano

a co gorsza to cykliczne

i do tego erotyczne

 

piski, wrzaski i westchnienia

były formą potwierdzenia,

że kolejny szczyt się szczyci

- kto go zdobył? EMERYCI.

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Kiedy chandra mnie dopada,

kiedy z życiem się borykam

albo smutno mi zwyczajnie,

wpadam szybko do Henryka.

 

Kilka zwrotek tu przeczytam

i już znowu mi Nadzieja

szepnie w ucho: „Będzie dobrze”.

Tak więc trzymaj, Panie He Ja!

Opublikowano

@zyzy52

Każdy wiersz ma dwa oblicza

pierwszy to autorska wizja

a ten drugi u odbiorcy

zachwyt albo hipokryzja.

 

Jest i trzecie to po środku

nie kojarzyć z częścią ciała

bo to jest interpretacja

mikra albo wybujała.

 

Pozdrawiam :)

He Ja

 

* dziękuję za wierszyk bardzo mi się spodobał.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   skrótowo rzecz ujmujac  to jest wiersz o tym, jak psyche, poddana intensywnemu 'światłu”, traci swoje deko racyjne formy i przechodzi przez konieczny moment rozpadu aby z fragmentów stworzyc coś, co nie jest już tylko obrazem, ale miejscem życia .   swoistą oazą, która powstaje nie mimo pęknięcia, lecz własnie   dzięki niemu .   czytam go  jako zapis wewnetrznego procesu, w którym psychika najpierw tworzy własne, estetyczne iluzje a następnie poddaje je działaniu bezlitosnego światła świadomości,    w tym sensie wiersz dotyka tego, co w psychologii głębi kojarzyłoby się z procesem indywiduacji u  Jung - rozpad form pozornych jest konieczny, żeby z materiału rozbitego, z 'ziaren”, mogła powstac nowa, bardziej prawdziwa struktura znaczenia. ale jednocześnie ten ruch ma w sobie coś z filozoficznej dialektyki, bliskiej myśleniu G Hegela.   teza (sztuczne piękno), antyteza (gest zniszczenia), synteza (witraż, a potem oaza).   ale to nie jest suchy schemat tylko  żywy proces .   a na poziomie  estetycznym wpisuje się to w przeciecie surrealizm i symbolizm .   bo u Ciebie obrazy są senne, nieciągłe, ale zarazem niosą cięzar znaczeń, które nie chcą się zamknąć w jednej interpretacji.   bliżej mu jednak do chłodnej, precyzyjnej wyobrazni niż do czystego chaosu.   myślę że to raczej kontrolowane przesunięcie rzeczywistości niż jej rozpad.       to jest bardzo ciekawy wiersz..   świetnie napisany.   tylko wymaga aby się w niego wkleić aby go dobrze warsztatowo i literacko rozczytać.     uważam że warto:))))  
    • Grzeszna klacz, haj w Pawłosiowie, Chciała konia mieć ku sobie. Przez lata hetera, Kusiła ogiera! Szczęście, że miał końskie zdrowie …
    • @APM "do" jest kluczowe! :) Fandom pozdrawia ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Nata_Kruk złota rada i dla chłopaka i dla dziewczyny, zawsze! i z odwagą ;)
    • @bazyl_prost   ciekawe co te rybki czują?   o czym myślą przebierając płetwami?   rybki.   fajny wiersz:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...