Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ZAKOCHANY


zakochałem się w tobie
od pierwszego wejrzenia 
feromony i chemia
i zatrzęsła się ziemia 

 

by cię uwieść zniewolić 
miałem plan dosyć zgrabny
kino spacer kawiarnia 
po kawiarni sypialnia 
a w sypialni Vivaldi

 

(wiosna lato jesień zima
kogoś ty mi przypominasz
zima jesień lato wiosna
wszak do Rzymu droga prosta)*

 

komplikuję swoje życie 
żeby potem móc pokrzyczeć
ponarzekać pomarudzić 
i rozczulić się nad sobą 
waląc w ścianę pustą głową

 

brak mi ciebie jak powietrza
alkoholu co już zwietrzał
papierosa co się spalił
nim zdążyłem go wypalić 

 

brak mi ciebie coraz bardziej
świadczy o tym wiersz ten także

 

 

*(...Lato, jesień, zima wiosna -
 Do Boliwii droga prosta!
 Wiosna, lato, jesień, zima -
 Nic mi się nie przypomina!...)

-Edward Stachura - Ach, kiedy znowu ruszą dla mnie dni

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Całość fajna na piosenkę, trzyma się liczba sylab i rymy, 

tu ew. może poprzestawiać wersy, żeby było równiej, ale może tylko się czepiam. 

bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , fajne!
    • @Migrena   Dla mnie tu jest  ukazana bliskość z drugim człowiekiem jako proces biologicznego „zakażenia”. Ta obecność jest toksyczna, twardnieje jak wapno - podmiot liryczny jest zakładnikiem we własnym ciele, które zostało skolonizowane przez pamięć o kimś innym. Wywołuje kliniczne wrażenie - jak fizjologiczny rozkład, jak stan zapalny. Świat kurczy się do rozmiarów ciała, a potem zapada się jeszcze głębiej. Zakończenie to jakby walka o siebie - „Wykrztusić siebie do czysta” - brzmi jak krzyk kogoś, kto tonie we wspomnieniach. A puenta - to lęk przed tym, że można utracić siebie.   Bardzo niepokojący wiersz zbudowałeś tym razem, jak biochemia uczuć. Robi wrażenie. 
    • Oj, miewałam tak. Nie lubiłam tego uczucia. Czułam się słabo. Z czasem dopiero polubiłam - kiedy zrozumiałam, że najlepszą obroną jest atak ;)
    • Ona jest jedna, dla mnie i dla ciebie. Dwie twarze ma i obie prawdziwe. Nasza doskonałość, to świętokradztwo, Bo święte życie dane człowiekowi.   I nam nie wolno nigdy przestać marzyć    Bo tu  jesteśmy dla ludzkiej miłości, Dawania, brania, tęsknoty, zazdrości. To On nas stworzył ludźmi - aniołami, Dla cnoty i grzechu,  dla bólu, rozkoszy. I On, nie w porę, przyjdzie nas osądzić.   Dla rozgrzeszenia i dla ukochania Bierzmy z miłością, bo oddamy z duszą, Gdy przyjdzie pora, wtedy Jego wola Na miłosierdzie lub na sprawiedliwość. Z miłości jesteś i do niej powrócisz   Nie wstydźmy się swych błędów,  (w piosence to Ref. x3) Dziękujmy za porażki, Chciejmy kochać jak człowiek, A śnijmy jak anioły. Kajdany nośmy z dumą, Dla wyzwolenia łaski.   Z  obu Jej imionami, Eros – Agape, Pozostańmy wierni losowi człowieka. Żadnego z nich nie wolno się wyrzekać.     [Wybaczcie mój sentyment do gitary elektrycznej i niekanoniczną aranżację dla poezji. Grałem i czasem gram „na wiośle”, ale na co dzień tylko akustycznie. Nagranie z AI, koprodukcja moja. W piosence zmieniłem kilka sylab, bo tak lepiej zabrzmiały]  
    • @Berenika97 czy można być sama sobie muzą być czy nie być o to jest pytanie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...