Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Franek K
Opublikowano

Coś w tym jest. Sam słyszałem jak jedna posłanka mówiła, że sondaże wypatrzyły wyniki wyborów :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Bardzo podoba mi się przekaz! A co do stylu i formy, to chyba pasowałoby mi lepiej "brak" zamist "braku"... Wtedy miniaturka nabrałaby charakteru haiku, a jeszcze bardziej w tej postaci:

 

wypaczenia

z nadmiaru zapatrzenia

brak równowagi

 

To taki spontaniczny pomysł :) Pozdrawiam!

Opublikowano

I bardzo dobre to jest :)

 

Dowody, że ‘wypaczanie’ stawało i staje się nadal normą, były, będą. Z tym, że teraz

 

chyba łatwiej to osiągnąć, bo opór jakby się skomunizował z ideą, „co by tu jeszcze spaskudzić?”.

 

Najgorsze, że to ‘paczenie’ na tyle psuje ZWROK, że niekiedy staje się obowiązującym prawem.

 

Klasom wypaczonym definitywnie (bo kasa, bo stanowiska, bo środowisko) nie przyjdzie nawet

 

( e tam, to nieprawda – przychodzi bardzo łatwo) do głowy, że dałoby się tam jeszcze sporo

 

‘dopaczyć’, by absurdy jeszcze szybciej i skuteczniej goniły same siebie wydeptując kółeczka.

 

Nieszczęsny i „elementarny” Bambo – staje się więc już ikoną tej barbarzyńskiej przeszłości

 

naszej, zaś robienie w bambo – lekiem na otaczające dotąd zło, jakim była

 

owa homofobiczno-rasistowska przeszłość nasza.

 

Dzisiaj zupełnie nieegoistyczne „brawo ja/ty” zdobywa szczyty popularności i korporacyjnej dumy :)

 

Brawo MY :(

  • 4 lata później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_TalarMasz rację - dziękuję 
    • Wieczorną porą, u schyłku sennego dnia, na piaszczystej ścieżce, stał ślimak bez muszelki. Rudzielec miał coś pod sobą, niuplając do bezzębnej gęby. Wzbudził moje zainteresowanie. Może to gałązka z drzewa, jak miło na chwilę się zatrzymać. Pochyliłam się więc nisko zajrzeć, czym tak się leniwie posila. Zawzięcie przyssany nie pozwalał sobie na przerwę. Moja ciekawość była silniejsza, od dobrego wychowania. Nie przeszkadzać nikomu w jedzeniu, ta zasada poszła razem ze mną na pobocze, szukać patyka do podważenia ślimaczego oślizgłego cielska. Szturchnęłam go najdelikatniej, jak tylko ludzką ręką można to zrobić. Oderwany z niesmakiem, skurczył się w sobie. Po obadaniu sprawy. Ślimak zjadał ustnik od peta z papierosa. Wniosek: Uzależniony ślimaczy się palacz zawodowiec, wychodzi zajarać w przerwie z trawy. Ludzie! Nie rzucajcie petów, gdzie popadnie. Dbajcie o zdrowie zwierząt.
    • @Migrena Dziękuję. :) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przemyślałem, rzeczywiście z uwagi na prosty fakt, że marynarki posiadają dwa rękawy.    Też zastanawiałem się, czy    niech będą  przeskalowane niczym marynarka  z szeroko zarysowaną  linią ramion       
    • @Berenika97 To dla wielu staje się częścią życia, myśl, że robią coś dla zmarłego, ale też ma sens dla nich samych, regularne wyprawy, spotkania. Moja babcia tak miała, a też regularnie i bardzo chętnie chodziła do przychodni. Tam miała ulubionych lekarzy, pielęgniarki, znajomych, a ważnym celem było "zdobycie" skierowania do sanatorium. Takie wyjście było celebrowane, wybierane ubrania, a nigdy nie narzekała, że musiała długo czekać.  Autentyzm twoich dialogów robi wrażenie. Pozdrawiam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...