Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Z goła inny


Gość Franek K

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Franek K
Opublikowano (edytowane)

Mieszkał raz brzydal gdzieś koło Świnny,

Co był w ubraniu nieatrakcyjny.

Lecz gdy w Chałupach na plaży

Odważył się raz obnażyć,

To wydał paniom się zgoła inny.

 

 

Edytowane przez Franek K (wyświetl historię edycji)
  • Gość zmienił(a) tytuł na Z goła inny
Gość Franek K
Opublikowano

@[email protected]

 

Dzięki Grzegorzu. Widzę, że Cię uzimiło konkretnie.

Mi dosyć mało napadało, ale ma być więcej.

@dot.

 

Oglądałem kiedyś taki brytyjski program "Magia nagości", gdzie uczestnik/czka wybiera spośród pięciu golutkich partnerów/rek. Są oni stopniowo odsłaniani od dołu i na różnych etapach trzeba po kolei eliminować uczestników. W finale zostaje do wyboru dwóch golasów, a i sam wybierający musi się rozebrać. Potem udają się na "randkę". Okazuje się, że dobieranie się w ten sposób jest bezsensowne i nic trwałego z tego nie wychodzi (no może poza jednorazowymi numerkami). Ale najbardziej zadziwiło mnie to, że odpadający/ca, który się ubierał i podsumowywał swój udział w programie, jak dla mnie, zaczynał prezentować się dużo atrakcyjniej. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melu, i to jajo tiulem?
    • @Gosława Dziękuję. Dobrze, że to tylko przejściowy moment.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.
    • @KOBIETA Z uśmiechem słońce się obudzi.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • tylko popatrz ulepiłem ci bałwanka z marchewkowym nosem stoi na polu obok plecaka pełnego jacków i placków   kocham babcine śledziowe zupy świąteczne braci marx a charlie chaplin i ja jesteśmy z tej samej gliny takie z nas bratki   to nic że sporo udajemy mamy przecież łyżwy sanki gdzie twoje rękawiczki nie wiem owiniemy więc dłonie szalikiem a może spróbujemy żyć cieplej
    • Wszystko kiedyś się kończy. Odchodzimy, by... Jak noc po dniu i dzień po nocy. W nieskończoności czasu, przestrzeni i możliwości my, kreatorzy. Niedoskonali, a zarazem jakże doskonali bogowie własnych światów. Czy rozumiesz...? Kiedy przestaniesz się bać i otworzysz swoje szeroko zamknięte oczy, zrozumiesz. A wtedy uśmiechniesz się. Wolny. Czy może być coś piękniejszego, niż zrozumienie tego...? :) Uciekałam tak długo przed mrokiem, że zapomniałam kim jestem. Ale kiedy się zatrzymałam i uśmiechnęłam do niego, on uśmiechnął się do mnie. Dwie strony tego samego.  Wszystko kiedyś się kończy, a zarazem nic się nie kończy. Na chwilę zamknę oczy, by znów je otworzyć. A może wtedy zalśnisz w nich Ty? Kto wie...? :)    Wojowniczka   i zdjęła maskę  i odłożyła tarczę i odrzuciła miecz   po raz pierwszy taka bezbronna i tak bezgranicznie wolna   po ostatniej najważniejszej z walk samej z sobą   A.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...