Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nadchodził czas gdy chciała leżeć
Godzina taka przychodziła nagle.
Następowało to wtedy gdy zegarowi władcy czasoprzestrzeni zachciało się w nią wejrzeć.
Odkrywał wtedy niewiele bo aż bezsens istnienia .
Nudziło go to strasznie wiedział że ją też.
Chcąc więc oszczędzić jej bezsensownych myśli o bezsensie kładł ją sam
Wołał :Pora spać !
Ona nie decyduje jest niczym wobec siebie .
Bezbronna wobec zdeformowanego liczydła jej głowy Odpoczywa
Czas miewa kaprysy –chce pooglądać jej świat który nieustająco unicestwia –myśli ze już jest bez swojego ja ,zabija się.
Czas zna Morze i daje rozkaz -Ożyw ją!
Morze w tym Czasie uświadamia sobie że jest ,zbyt pojemne, zbyt rozległe .
Pustkowie ma mu posłużyć na ulokowanie w nim odrobiny siebie .
Wie że nie będzie rodzicem żadnego jeziora , żadnej rzeki ,więc nie obawia się że czyni coś przeciw naturze.
No cóż w niej znajduje pustkowie , jest spokojnie .
Uczynić wodę na pustkowiu jest nie do zrealizowania w jej haniebnym wymiarze.
Potrzeba macierzyństwa morza w duszy istot odmiennych od niego samego jest silna i smutna .
Potrzeba jego jest wyklęta .
On to przetrzyma , ma władze ,ma sprzymierzeńców .
Próbuje i przepuszcza więc przez pustkowie zakrzepłej krwi ,błękitny cudowny płyn-życie .
Ona się domyśle że to sztuczki magiczne odbywają się w niej.
Jakby wiedziała z czyjej racji ,spokorniała jeszcze bardziej.
A po chwili wykrzyczała :
Morze –ty stary alchemiku –tu pustkowie nie laboratorium .

Uznał to za zniewagę , już miał gniewem zdruzgotać lecz przebłysk nastąpił :
To tylko moja tajemnica przecież jest ,a wie o niej jedynie czas więc skąd ona ludzka mogła pomieścić ją?
(stara wędrówkowa dusza..)
Pragnę uczynić ją od nowa ,wydobyć trochę siebie aby się rozwijała .
Będę patrzył i kochał tak potężnie.
Ludzka lecz w każdej chwili może poczuć moc w sobie .
Ja nie , nie taką .

Nie wiedział czy ją podziwiał , czy pogardzał za słabość ,jaką sobie przecież wmawiała .
Rozumiem wiele z poczynań Czasu lecz spuszcze wzrok i spełnie rozkaz .
On jest moim Władcą cóż mi zostało że też mówie o niej ,
Jakim to ja jestem beznadziejnym pesymista eh , no tak nasza cecha wspólna może przez wzgląd na nią... kocham ją?
Zapłodnić muszę (swej głębi chce )
Synu – czy znajdziesz się na mych spienionych falach ?
Zamyślił się. I nie mówiła.
Atakuje.
Ona nie wie że jest sprzymierzeńcem z własnym wrogiem –atakuje dobro.
Nieświadomość zabija.
-Nic nowego nie doświadczysz u mnie ,wiem że chcesz bo masz nature –odkrywaj.
I wiem że zaspokoić cię trudno ,czy zawsze będziesz mym kochankiem ,czy może zrezygnujesz
Nie będę nigdy dobrą ziemią –więc nie stworzysz ani wyspy ani kwiatu .
Pustkowie zostanie pustkowiem .
Powiem ci coś w końcu tak długo już o mnie zabiegasz :
Na pustkowiu są dwie czarne dziury -wypadniesz ze mnie ,zamieniając się w mig w niebieską limfe.
Usuwam cię ...




Lipiec 2000

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • dwie pamiętliwe bestie powtarzają stary schemat ale czy naprawdę  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - głupio wyszło - poprawiłem - dziękuje że fajne -                                                                                                  Pzdr.słonecznie.
    • @Máire A czy nie da się po prostu na to wszystko mieć wy... walone?   Zamiast wsadzać łeb do piekarnika, może lepiej wstać od kompa, wyłączyć telefon - i przede wszystkim media społecznościowe - i zastanowić się - czego JA (!) chcę od życia. W zalewie informacji można się pogubić, ale przecież po pierwsze można je traktować selektywnie, a po drugie - punktem odniesienia powinno być jasne określenie własnych wartości, priorytetów, celów - i zintegrowanie ich z poczuciem wpływu na naszą wewnętrzną rzeczywistość.   Problemem współczesnych kobiet - ale mężczyzn także, bo można napisać analogiczny wiersz o facetach - jest nadmiar. Nadmiar opcji, dróg, ścieżek, wzajemnie się wykluczających, a każda z nich sprzedawana jest w ładnym opakowaniu marketingowym, tak, że nie wiadomo co wybrać dla siebie, bo to kusi, tamto wydaje się atrakcyjne, a tamto jeszcze ciekawsze... A czasami mniej, skromniej, spokojniej znaczy najlepiej.   Najgorszą robotę chyba robią social media, bo one zmuszają do nieustannej gotowości - przede wszystkim emocjonalnej - aby na coś odpowiadać. Dosłownie - ludziom np, na jakieś wpisy, na hejt - ale też na oczekiwania, podskórne, ukryte - na wymagania i iluzje ideału, wyciągnięte z przysłowiowej ... tylnej części ciała... które stado podchwyci i potem wszyscy w amoku się dostosowuj., Obiektywnie nie wiadomo po co i dlaczego. Jak się do tego zdystansować, to jest po prostu "świrowanie mola".  Ale da się przeprogramować podejście, rozstać się z tą rzeczywistością zachowując zdrowy kontakt z tą częścią nas samych, która się domaga uwolnienia z matni. Lecz trzeba się nie tylko pytać, czego ona nie chce, ale również - czego chce.    
    • @Waldemar_Talar_Talar    Gdyby pogoda taka była,  zawsze by nas cieszyła.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Witaj - kolejny wieczór przybity do ściany uśmiechy martwe bądź umierające - smutny moment wiersza -                                                                                                            Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...