Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wszystko było pod kontrolą

aż tu raptem, stop, wysiadka

choć przykłady można mnożyć

podam jeden, pana Władka.

 

Otóż ów Władysław hardy

bo uchodził za takiego

bywał często na salonach

nawet bito się o niego.

 

Bitwa to zbyt wielkie słowo

pojedynek też zbyt wiele

jedna drugiej rwała włosy

i drapała ją po ciele.

 

Dajmy spokój tym potyczkom

bo niegodne są uwagi

striptizerem był Władysław

więc się prezentował nagi.

 

Miał swój numer popisowy

bez użycia rąk i nóg

mógł sombrero podnieść z ziemi

miał, czym i dlatego mógł.

 

Wszystko robi się do czasu

pod publiczkę i pod gości

i na Władka przyszedł koniec

bo zabrakło sprężystości.

 

Biedak pocił się i sapał

lecz nie podniósł już sombrera

bo emocje mu opadły

i skończyła się kariera.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jako autor chcę zapewnić,

że czasami lepsze słowo

bowiem więcej może znaczyć

niż cielesne to i owo.

 

Pozdrawiam

He Ja

Stracić zawód nic nowego

poważanie rzecz nabyta

gorzej, jeśli z tego względu

porzuciła cię kobita.

 

Pozdrawiam

He Ja

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wszystko byłoby na cacy

lecz zjawiła się szwagierka

i wywija, czym, tasakiem

oj za chwilę będzie gierka.

 

Ma być Meksyk proszę bardzo

tasak na bufecie kładzie

i do Władka z tymi słowy

- co nie twoje oddaj dziadzie.

 

Pozdrawiam

He Ja

Opublikowano (edytowane)

@Henryk_Jakowiec

 

Otrzymałam zaproszenie;

striptiz męski w restauracji, 

ale miałam dużo pracy, 

i... zasnęłam po kolacji. 

 

Innym razem zaś na shota, 

o jakim mi się nie śniło;

przyrządziłam shota w domu, 

no i jakoś się obyło. 

 

Zresztą przyznam się; to pewne, 

tak jak każdy lubi lato, 

że od shota wolę likier

Creme Cafe Latte Machiato. 

 

 

 

 

(STRIPTIZ, czy STRIPTIS?) 

 

 

 

 

 

Edytowane przez -Marianna__ (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@-Marianna__

Nie każdemu przecież leży

o striptisie tutaj mowa

podnoszenie, czym wiadomo

więc się przed nim gdzieś tam chowa.

 

Wytłumaczeń ma tysiące

choćby przysłowiowa praca

albo niezdecydowanie

już się wybrał jednak wraca.

 

Był już, blisko bo pod drzwiami

owej słynnej kawiarenki

lecz wewnętrzny głos odradzał

nie dla ciebie takie scenki.

 

W domu owszem także można

striptisera zagrać rolę

lecz choć ja mam w domu tremo

to oglądać innych wolę.

 

Precyzując dodam jeszcze

że o płeć nadobną chodzi

nawet sobie upatrzyłem

striptiserkę w mieście Łodzi.

 

Pozdrawiam:)

He Ja

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...