Trochę jak matka,
trochę jak ojciec i
wasze dzieci
razem do stołu
zasiadasz z nimi.
Jak podpłomyki płatki
lgną śniegu,
późnych rodziców
zasłony nieba.
Zasypało gawry.
Mnożą się turonie
głodnych dziś w dwójnasób
ptaków, w kierdlach owiec.
Gdy śnieg wzrasta gruby,
czas ludzkiego plonu.
Na dwudziestym pierwszym
z mąki chromosomu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się