Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ma liczyć

mali czy ćpuny

nypel i ćwiczyć struny

 

strony księgi 

giętej blachy karby

skarby 

by skradł litery

 

litera prawa

loteria

gięcie cięcie

przegięcie na zakręcie

 

ja

jan

jankes

seks

ekstaza

szaza

faza

buzuje baza

krezus


w zeszyt se zus

luz wpisuje zeus

neostrada

dzieci neo

julki

bumerzy

bumelanci

z kart księgi wydarci

na nartach wsparci

mini giganci

policjanci

 

polityk

zegar

tyk-tyk

a mi w buzi ślina

język oddzielam od podniebienia

co to zmienia 

 

niebo, chmury.. po raz który?

wiaterek lekki, oraz

wierszyk

 

apostrofa, apsik

aaa poka lipsa

młoda dobra siksa

 

już mnie zjada

już mnie gryzie

kwasem pali, julia

 

niszczy cień protonowy

usuwam się 

unikam

zerkam w bok

 

no, kartonu sok

ejże halo

czy góry mnie wysokie słyszą?

 

dużą łyżką, dużo lodów

przywodzi mnie na myśl

sumę wzwodów

wywodów o pewności 

o jasności 

o pracy jakości 

i sensie

 

weźcie mnie i zwiążcie

jak kokardę, jak supełek

bo jedyne co robię to wytryskuję!

jako zdrój życia

strój pajaca, 

jestem kwiatem, halo!

 

bombki wiszą bum bum

lampki świecą błysk błysk

choinka stoi, wiatr nie wieje, by słyszeć szszsz szszsz

 
odstawiam pióro na bok

ok ok

nie pytaj co to skręt, bo dobrze wiesz

nie pytaj mnie, bo sama wiesz

 

a co to jest?

to?

 

czupiradło

ma czub i ubrane w prześcieradło 

zmięte wymięte

jak psu z gardła

harda ta zagadka aczkolwiek odgadła.

 

moje prawidła, je posiadam 

to i gadam


deser to niebieska jest piosenka 

łez wyciskacz, psiarnia węszy

nos gigantyczny goni mnie

goni pod ręce patroli

ja nie z patoli, zresztą pierdoli mnie to

 

skank 

posiadam największy bank

I największą kolekcję aut

wśród nich ferrari

co jak depniesz to się świat pali

kolejni Fiat taki mali

on w ogóle paliwa nie pali

w kącie sali jeszcze inni samochody stali 

na ten przykład pagani

gwiazdy sercem napędzani

 

rytm pracy tłoków

mojej pracy życia soków

wyżymaczka

dzisiaj smartem jade se do maczka

 

paczka z poczty

żaden problem

tam podjadę vito sportem

 

mam też rząd karabiniery

helikoptery cztery

odrzutowce, kiedy chcę zobaczyć owce

Lotniskowiec atomowy 

a na Marsa już składają dla mnie prom kosmiczny nowy, po drodze wpadnę na maczka do stacji kosmicznej „kaczka”


chcecie wiedzieć o łańcuchach złotych? Ile ja mam w tym wtopy

chłopy, chcecie gruby bezel, No to wjeżdżam na imprezę

 

w platynowym mym zwierciadle 

bym się zdziwił gdybym ją zobaczył nagle, a ja ciągle widze tam, dziewczyny nagie długonogie mówię wam, stoję zegar tyka mówi to metalo jest plastyka

 

Nie Inwestuj proszę w złoto

Teraz platyna jest przeznaczona kotom

najwiekszym bossom interesu

ty się nie stresuj tylko testuj

poczuj tej plastyki chłód

nie bój nic, nie żyje robin hood

 

Galaktyka błyszczy opalizującymi wstęgami, jedna z nich prowadzi niewątpliwie do otchłani,

podziękowani

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję bardzo, za życzliwe słowo - jest mi miło. Pozdrawiam  @Witalisa ta edycja ma swoją historię;) napisał do mnie pewien Jegomośc -pozdrawiam- żebym zmieniła konkretnie słowo " mym" na " moim" i chciałam, mimo że poszłam ślepo za Jego radą, zachować jeszcze jakieś resztki godności :D @Berenika97 mało tego;) wczoraj dowiedziałam się że można lubić i bałagan i porządek - odnajdywać siebie - i rzeczy - w tych dwóch różnych mikrokosmosach;) Dziękuję za komentarz 
    • Czeremcha   Białe kwiaty kasztanów niczym różane panny w falbankach.   Jak czeremcha drobna – tak białe twarze Ezry Pounda.   Semafory nie te same. Na pierwszym planie ławka.   Tłem czeremcha – przez kontrast, nie przez podobieństwo.   Tu dwie twarze, a za nimi miriady, to drobnizna ażurowa ecru.   To stare panny w ciemnej zieleni, niewydane, bo wydane – odleciały.   Dym za złote nausznice wywiało, czego czeremcha zdaje się   nie zauważać.
    • @iwonaroma To może najwłaściwsza pora na dywagacje filozoficzne, nie tylko poetyckie, więc  sobie na nie pozwolę, dotykając zapewne granic herezji, ale bez takiej woli...   Twoje słowa to formuła konstytutywna wieczności. Dotyczy życia, ale jest obojętna wobec Istnienia - cechy boskiej.   On JEST, czyli istnieje poza naszym rozumieniem czasu i przestrzeni, On generuje nasze istnienie w czasie i przestrzeni, to które potrafimy naukowo dostrzec i próbować mierzyć różnymi parametrami swoistymi.   Nasze przemijanie można nazwać z Jego perspektywy... "grzechem pierworodnym" (znajomo brzmi?) polegającym na oderwaniu naszego bytu od cech boskich i wygenerowaniu rzeczywistości względnej dla Niego, a dla nas bezwzględnej, zwanej entuzjastycznie "prawdziwą" bo... dla nas poznawalną. Stąd pochodzą parametry naszego życia - czas i przestrzeń - z aktu oddzielenia - nazwanego w Księgach symbolicznie  "Wygnaniem z Raju". Stąd też "grzech" i przyczyna naszego przemijania, które nie oznacza jednak - z Jego perspektywy - żadnej zmiany w naszym istnieniu, mimo, że dla nas jest perspektywą śmierci. . Ta koncepcja implikuje naszą (marną) pozycję rozumienia Boga: szukamy poza sobą, a powinniśmy szukać w sobie. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć Istnienia, a jedynie (i aż) parametry "naszego istnienia", nazywanego życiem.  A dlaczego posługujemy się -oczywistym dla nauki - pojęciem czasu i nie potrafimy go wskazać inaczej niż jako funkcję? Dlaczego odbieramy prawomocność naszemu rozumieniu Boga, które także obserwujemy poprzez Jego manifestacje, poddające się również badaniu naukowemu?   Według mnie i bez świętokradztwa, jesteśmy tożsami z Nim nie tylko kodem źródłowym- Jego aktem, ale to ON jest naszym DOMEM. Brzmi "ewangelicznie"? Bo też "Ewangelia" mówi prawdę zarówno o życiu (naszym istnieniu) i o Istnieniu w Bogu, ale formułuje ją językiem człowieka, z jego perspektywy i jego pojęciami, posiłkując się obrazami.   Świętość życia zawiera się w jego (świętym) pochodzeniu oraz udziale w Istnieniu, a boskość wymyka się naszemu rozumieniu i powinna naturalnie rodzić WIARĘ. Misja ofiary IHS jest aktem zjednoczenia nas z Bogiem, za koniecznym dla nas aktem woli, opartym na WIERZE.   Bardzo modne ostatnio, śladem (bardzo chwiejnej nadal) teorii fizyki kwantowej jest formułowanie twierdzeń o "względności naszego funkcjonowania", jego "pozorności" i "umowności". Modne jest pisanie o "stanie powiązania kwantowego zjawisk, całej energii i każdej cząstki materii", a nie słyszę próby połączenia tych twierdzeń naukowych (f.k.) z teologią, co usiłuje (zbyt nieśmiało) formułować u nas jedynie ks. prof. Michał Heller, a dla mnie jest to oczywiste i wynika z przyrodzonego człowiekowi archetypicznej potrzeby szukania prawdy. Dlaczego nikt z teologów nie sięgnie do tej teorii, żeby napisać o "stanie powiązania człowieka z Bogiem"? Przecież to  wiele by nam wytłumaczyło w rozumieniu siebie i sensu naszego życia.   Dla jednych istnieją "prawdy naukowe", dla drugich "prawda o Bogu", a przecież cały czas jest JEDNA PRAWDA. Nazwałem ją Ten Który Jest, a to określenie funkcjonuje przecież w księgach od tysięcy lat! Nie dziwi mnie niestety niechęć dwóch korporacji (naukowej i teologiczno-kapłańskiej) do podania sobie ręki w tym wysiłku, bo jaki mają w tym (korporacyjny) interes? To takie ludzkie, niestety, Iwono, Violu, Wszystkie Poetyckie Dusze.    /dedykuję ateistom do przemyślenia i ku przestrodze/
    • @Marek.zak1 "Licentiae Accipientium" jest równie uprawniona jak "licentia poetica" :-)
    • Wielu wierszy nie rozumiem i w wielu nie widzę żadnego przesłania. To nie znaczy, że wiersz jest o niczym, tylko ja niczego nie widzę, nic do mnie nie trafia, więc zwyczajnie nie komentuję. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...