Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 jesienny spacer

 

stoję na słonku
jesienią się sycę
wyszedłem na spacer
jak kiedyś rodzice
       chodzili

 

na niebie jest błękit
oprócz chmurek paru
i samolot co polatać
wyfrunął z hangaru
       na chwilę

 

stoję na słonku
zaraz przyjdzie zima
a takiego słonka
zimą nigdzie nie ma

 

i na słonku stoję
zaraz zima przyjdzie
bo takiego słonka
zimą nie ma nigdzie

                                        (podobne do... i znowu nie ma na to rady)

Edytowane przez Antoine W (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@ais "tera" jasna sprawa!

@ais bo prosili - zmień czcionkę? a teraz wiem że na większą :)

@w kropki bordo ..... i tak serduszka nie dostałem. (ale nie wymagam, bo one pojawiają się tylko wtedy, kiedy wierszyk jest ich wart)

@ais małe literki - może monitor masz za dobry ;) (jak ma dużą rozdzielczość to i literki maluśkie - do 4k, to z lupką trzeba przystępować, bo nic na nim nie widać)

Edytowane przez Antoine W (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • gubisz pamięć różańce i bliskich   w twoim spojrzeniu coraz nas mniej   a jednak to właśnie teraz jest nas najwięcej   gdy opatrujemy twoją bezradność    
    • @Poet Ka Prawdziwy świąteczny króliczy bunt :)   Pląsa po ziemi. Wielka moc w małych skokach. Wiosna w nim żyje.   Pozdrawiam    
    • @Poet Ka   Ten wiersz - dyptyk to błyskotliwa gra literacka.   Jesteś w tym mistrzynią!    Stworzyłaś kontrast między dwiema częściami - pierwsza to literacki kanon i tradycja, a druga to ich "queerowa" dekonstrukcja.   W pierwszej części przywołujesz wielkich twórców, w dziełach których występuje postać o imieniu Berenika. Jeana Racine'a tragedia "Berenika", Edgara Allana Poego, nowela Berenice oraz Louisa Aragona - w jego powieści "Aurelien" bohaterka nosi to imię. Niestety, tego ostatniego utworu nie czytałam. No i Poświatowska z moim ulubionym wierszem "Z tytułem i dedykacją na końcu".   Ukazujesz Berenikę jako uniwersalną muzę a jej długi warkocz, który według mitu został ofiarowany bogom i zamieniony w gwiazdozbiór jest tu symbolem natchnienia, które "przenika poezję". Ta pierwsza część ma też klasyczną budowę z rymami i rytmem.   W drugiej części zaburzyłaś te klasyczne normy i odwróciłaś role. Twórcy zajmują się sobą. Wers "Aragon zabierze w ramiona Poego" wprowadza motyw homoseksualny.   "Uparty Racine pobabrze w epice" - mistrz francuskiej tragedii babrze się w epice - to żart.    A z Poświatowskiej liryka zdejmuje ciężar bycia tylko twórczynią i stawia ją w zmysłowej roli - liryka "rozplecie włosy". Berenika zostaje pozbawiona warkocza.   Wiersz ma formę wolnego - wyzwala się z klasycznych ram. Pokazałaś, jak współczesna (queerowa) perspektywa potrafi zamieszać, stworzyć nowe i nieoczywiste relacje między postaciami, gatunkami i samymi autorami.    Świetny!  Nie mogło mnie tu nie być. :) 
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję pięknie.    Pozdrawiam również   Deo 
    • @Myszolak  z nadzieją w oczach, bluzgiem na ustach tylko wytrwali, albo Ci ze szczęściem  ;) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...