Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ballada o pannie Hani i o kotku panny Hani


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
[Kamili Trawińskiej]

Była sobie panna Hania.
Panna Hania miała kotka.
Ten dostawał od niej w baniak,
raz z patelni, a raz z młotka.

Nie dość na tym: panna Hania
pewną miała złą manierę:
tarką kotka przecierała,
po czem grzała bestii w beret.

Inne mieli też zabawy:
w piłkę grali, a dla zmyłki,
kotek toczył się po trawie,
grając w charakterze piłki.

Fajnie było przy jedzeniu:
by dostać od Hani jadło
grał jej kotek na grzebieniu
i mówił jej abecadło.

Merdał kotek też ogonem
i gazetkę nosił w pysku...
Pełen był radości domek,,
pełen śmiechu, mruku, pisku!

I usłyszał ów ambaras
raz ekolog rodem z Zgierza...
Cosik dukał, że zabrania
i odebrał Hani zwierza.

Ale zwierz ten, proszę Państwa,
miał Zgierz cały w poważaniu:
w mig obrócił się na palcach
i ku swemu szedł mieszkaniu!

I do Hani przybył kotek,
zwrócił na nią oczy szczere...
Wyjął grzebień, zagrał "Rotę"
i poprosił fangę w beret!

* * *

Tu jest motto, co wyraźne,
na krótkim wierszyka szlaku:
Tym większe pewne przyjaźnie,
im więcej na nich siniaków!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie spotkałam Cię nigdzie jeszcze.  Myślisz pewnie, że nie patrzyłam, że jestem jak te srogie zimy, „co były kiedyś", a serce mi zamroziła Królowa Śniegu. Chodź wiesz, że bardziej Skaza.  Czy wiesz, że Disney był moim wychowawcą moralnym ?   Zła jestem na siebie, że tęsknię za Tobą.    Nie widziałaś mnie. Miałaś, używałaś, korzystałaś - nie byłam na nie.  Byłaś całym moim światem.    Jestem usługą.  Jestem kucharką w ambitnej knajpie, która bez klienteli traci sens.  Byłaś moją stałą klientką; na śniadanie, obiad i kolację. Nawet czasem późnym wieczorem zostawałam z Tobą do rana.    Pewnego dnia , po wielu latach zamknęłam restauracje. Splajtowałam.  Widziałaś, że nie jest mi łatwo.  I gdy ja głodna chodziłam jak pies z książeczek dla dzieci - od drzwi do drzwi.  Ty już mnie nie chciałaś.  W sekrecie zawsze trzymałaś Naszą relację. Nie byłam żywą ikoną.  Brak mi ogłady, klasy.  Nie powinnam lubić krakusów.    Lecz jak lubiłaś przekornie mówić, tak jednak. To moje rybki i moje akwarium, a ja chodź wciąż trochę jeszcze głodna to już nie prowadzę restauracji. 
    • Kiedy kpią z kanonika w Lozannie, że ulega gosposi swej, Annie, odpowiada: Oj, mili. Na jej widok po chwili wege stają się wszystkie piranie.
    • @Sylwester_Lasota nic nie szkodzi

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Konrad Koper Dziękuję.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oczywiście masz rację. Już kiedyś ustaliliśmy, że piszę z błędami.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      I to nie jest brak szacunku dla Czytelnika, tylko (chyba) pogłębiająca się moja przypadłość. Niestety,  pisanie na telefonie wcale w tym nie pomaga. Coraz trudniej trafić mi w klawiaturkę tam gdzie trzeba, tekst jakiś taki coraz bardziej rozmazany, a autokorekta zmienia słowa w zupełnie inne niż chciałbym napisać. Tak że tego, dziękuję za uważne czytanie i upraszam o wyrozumiałość. No i na koniec powtórzę jeszcze raz, oczywiście masz rację. Choroba spowodowana przez bakterie Borrelia, to borelioza, abo choroba z Lyme. Dzięki za zwrócenie uwagi. Pozdrawiam.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...