Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Scenarzysta uśmiechając się ukradkiem
oko puścił do mnie
lat temu pięćdziesiąt
i jeszcze pięć
nie pytał czy zagrać mam chęć
rekwizytor wyposażył pokoik na poddaszu
bardziej niż skromnie.

 

- Obsadzam Cię w głównej roli
w mojej nowej sztuce - tytuł jej ,,Życie" 
(neon wyświetlił napis - ,,Premiera")
- I zapamiętaj! grasz bez dublera - 
musisz tę sztukę  za pierwszym razem 
zagrać znakomicie.

 

Sztuka jak sztuka 
niemowlę 
dziecko 
później młodzieniec - progres wciąż większy
tak w pół spektaklu autor miał wenę
statyści nowi weszli na scenę
żona 
syn 
córka 
córka 
syn młodszy 
klakier drze mordę - ,,Standing ovation!"

 

Tak na wariackich papierach trochę  
i na kolanie wszystko pisane
pusta rubryka - ,,Gaża" w kontrakcie 
i grać tak non stop?
 a o antrakcie
też nie pomyślał nikt
żeby wpisać 
coś tam gdzie trzeba. 
A bisy? 
Czy bisy są przewidziane...?

Edytowane przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Z humorem, ciekawą formą i choć metafora można rzecz oklepana, potrafiłeś sobie z nią poradzić, z wdziękiem. 

 

Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Piękne, wiersz jest krótki ale przepełniony od metafor. 
    • @Marek.zak1  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      raczej obawę przed PTSD … lub coś w tym stylu.  Pozdrawiam:)   
    • tak łatwo jest niedowierzać. a jednak: znaleźliśmy się w punkcie skraplania. wilgoć, aż wybrzmiewa. i jestem jak nieszczęsny uzależnieniec z plakatów ostrzegawczo-propagandowych, lub rysunków wykonanych na lekcjach plastyki: mały i w kieliszku odwróconym do góry dnem, czy w butli (na szczęście) bez wyjścia. wiedz, pękam bez najłagodniejszego z płynów, na skórze pojawiają się prawdziwe kaniony, aż do tego stopnia wysycha mój, niezbędny do życia, powietrzny kwiat. wlewaj myśl za myślą, dotyk za dotykiem. solennie przyrzekam popaść w nałóg (no dobrze: od dawna w nim jestem i nie poddam się żadnym kuracjawysyństwom!), odłaskawiać wszystko, co niewarte choćby wspomnienia, wyrywać z korzeniami chwastoidy, cisnąć koktajlem Mołotowa w budynek autoryzowanego serwisu Gwiazd Śmierci i zwijać się w kłębuszek, niby mały kot, mówiąc na dobranoc i aż do znużenia, to, co istotne i nie z półprawd. przysięgam kłamać całemu światu, że nie mam pojęcia, czym jest twoje światło bezpieczeństwa, ta kojąca przestrzeń, gdzie opalizuje woda.
    • Krwawa dewastacja duszy Ciągłe prześladowanie  Jak Żydów w czasie II wojny  Brak jakiejkolwiek swobody Nie ustepują Cię na krok Nawet w toalecie  Totalna inwigilacja Zniewolenie poziom "hard" Gdzie nie pujdę tam są oni  Naziści z krwi i kości  Tylko swastyki brak Wszystko dzieje się w szpitalu  Makabryczne przeżycia Niepoczytalni wrogowie  Wyniszczają każdego dnia Niewinnego człowieka Na próżno szukać Boga  W tym totalnym piekle....
    • @Berenika97 Super, że podpowiadaz, że sroki mogą być wersami. Jak najbardziej, dziękuję Ci za to wspaniałe skojarzenie. Wiersz nabiera jeszcze wiekszej głębi. @Mitylene Cieszę się, że tak odbierasz ten wiersz. Lubię malować wierszami. Trzymam kciuki za sroki, bo jakoś przez ostatnie lata nie miały szczęścia do potomstwa, a gniazdo co roku rozbudowują na nowo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...