Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sam siebie stanowczo zagrzewał do boju

bo i sam przebywał w stołowym pokoju,

wydał dziki okrzyk bierz się za psubrata

otworzył lodówkę - czym chata bogata.

 

Wyciągnął z ukrycia postawił na stole

małpeczkę, dwa piwa a także jabole

dał okrzyk bojowy - obróć to w perzynę

i wziął się za małpkę, wlał w się butelczynę.

 

Wykończywszy małpkę zabrał się za piwo,

które wypił duszkiem a potem o dziwo

chwyciwszy jabola do ust go przytyka

i ciągnie i ciągnie i wino połyka.

 

Już pusta butelka na drugą, więc pora

lecz już nie dociągnął i znikł jak kamfora

z łazienki dochodzi rytmiczne chrapanie

bo tam nasz prowodyr tkwi na pierwszym planie.

 

Czy we śnie się także do boju porywa

my tego nie wiemy on kart nie odkrywa

i choć to niepewne przypuszczać należy

że nasz pan prowodyr tuż przy muszli leży.

Opublikowano (edytowane)

@Henryk_Jakowiec

 

Inny - też bojowy - dróżką maszerował

- jednakże wężykiem - i głośno pomstował;

niech tylko spróbują owe zamknąć bramy,

to tak im narobi, że się przekonamy.

 

Idzie człowiek wolno, utrudzony srodze,

a tu - stop, bo brama zamknięta na drodze.

Co tu na wertepach człowiekowi dane

- nic, a jeszcze wzięły i przymkły mu bramę.

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Marianna- (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Marianna-

Sytuacja trochę inna, choć ta sama dróżka

wieczór, szaro, ale jego kac wygonił z łóżka

a wiadomo wszem i wobec, że właśnie na kaca

oprócz siarczystego klina jest najlepsza praca

 

więc za klinem i za pracą idzie utrudzony

nawet dostał krzyż na drogę, bo odszedł od żony

i choć nieźle skacowany, lecz gdy ruszał w drogę

to już wiedział, że po klina i po zapomogę.

 

Serdecznie pozdrawiam:)

Opublikowano

@Magdalena_Blu

W takim stanie upojenia

nawet muszla klozetowa

bywa najwspanialszym miejscem

kiedy przy niej leży głowa

 

a wraz z głową reszta ciała,

która teraz trwa w bezruchu

za wyjątkiem nosa, bo ten

jest czujniejszy dziś od słuchu

 

wychwytuje cały odór,

który z braku wentylacji

niewątpliwie zdominował

całą przestrzeń ubikacji.

 

Serdecznie pozdrawiam:)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To był czas gromu, z niebios uderzony, gdy niebo pękło pod biczem płomieni. Świat stanął nagle, blaskiem oślepiony, w huku uderzeń świt ziemię odmienił. Dąb wyrósł z wiary, porośnięty siłą, na szczytach wzgórz, gdzie srogie wichry gonią. To, co się w lęku przez wieki ukryło, trwa teraz mocno pod Peruna dłonią. Tu nie ma trwogi, co nie jest już męstwem, ani milczenia, co nie brzmi wyrokiem. On karze zdradę i włada zwycięstwem, patrząc na ziemię swym surowym okiem. Niechaj topory lśnią na skraju świata, gdzie sprawiedliwość wykuwa się w huku. On jest tym prawem, co narody splata, cięciwą napiętą na gwiezdnym łuku.   Perun w mitologii słowiańskiej to najwyższy bóg, władca niebios, piorunów, burz, wojny i sprawiedliwości. Jako gromowładca, utożsamiany z siłą i porządkiem, był jednym z najważniejszych bóstw, często przedstawianym z toporem. Jego symbolem był dąb (męskie drzewo życia). Obraz wygenerowany AI  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Często się w ogóle nie myśli o tym że jedno słowo może komuś zrobić dzień :) Tyle razy zdarzyło mi się chcieć powiedzieć komuś coś miłego ale powstrzymywała mnie myśl że przecież to drobnostka, wypowiedzenie słowa nic nie kosztuje, nie sprawia żadnego wysiłku więc dlaczego miałoby być wartościowe? Ten wiersz będzie dla mnie przypomnieniem żeby jednak mówić :)
    • @Gosława Dawno u Ciebie nie byłem. Przepraszam, ale nie mam po prostu kiedy czytać każdego z moich ulubionych autorów. Powiem zaś jedno: ludowości można się od Ciebie uczyć bez końca. Nie znalem legendy, opisanej w wierszu.
    • Bardzo surowy werdykt. 
    • Dorosłem przed innymi. W zbyt młodym wieku osiągnąłem zbyt wielką odpowiedzialność, którą później próbowałem od siebie odrzucić. Moje dzieciństwo wyglądało jak odwrotny schemat. Zbyt duża presja w młodym wieku sprawiła że chciałem całą ją od siebie odrzucić po zaznaniu wolności. Jestem inny, rozwinąłem się inaczej , a teraz konsekwencje są nieodwracalne. Tym razem muszę mierzyć się z nimi sam, chociaż nie są to skutki moich własnych wyborów.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...