Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Aromaterapia

 

 

Marzę o takim kościele, małym z pięknymi ludźmi, gdzie będę śpiewała.

Boża wola wypełnia serca, znikają aborcyjne kliniki, bo nie mają po co.

Wieczorami chwała we mnie, patrzę na utulające gałązki z okna.

Idealnie odzwierciedlasz moje położenie.

 

 

------------------------------------------------------------------------------

 

Kolorowy

 

 

 

promień prześwituje ukośnie przez drzewa

nie widzę słońca a tak jasno

z światełkiem tańczę

ręką muskam twój policzek

jestem ze złota

 

 

 

 

Edytowane przez valeria (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@valeria

Abstrahując od wymowy wiersza, podejdę do niego od strony formy, jeśli pozwolisz. 
Bo trochę Misię w dwóch miejscach składnia nie składa.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Tu:
"znikają aborcyjne kliniki, bo nie mają po co."
-  czasownik sam Misię wręcz wprasza w tym zdaniu podrzędnym

 

A tu mam "konflikt podmiotów":
"Wieczorami chwała we mnie, patrząc na gałązki z okna."
(Bo: chwała patrzy?)


Tyle ode mnie, pozdrawiam

Opublikowano

@valeria dziewczyno ocknij się, jesteś pod wpływem jakieś grupy religijnej, masz tak wyprany mózg, aż ścinasz składnie i już nie potrafisz się normalnie wysłowić. To nie jest zabawne. Może Świadkowie Jehowy, znów uderzyli po ostatnim rozpadzie i zostałaś zwerbowana, może to jakaś inna formacja ? W każdym razie na odległość czuję Twoje cierpienie ukryte pod maska ,,wiary''. Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru.

  • violetta zmienił(a) tytuł na Aromaterapia i Kolorowy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey U mnie jest tylko jeden problem. Zupełnie nie umiem pisać w ograniczeniu sceny. U mnie dominuje życie atmosfery i przestrzeni wokół i cała masa ozdobników językowych. Twoje scenariusze byłyby baśniowe :)
    • @Simon Tracy   Czytałam z narastającym niepokojem i to uczucie zostało ze mną długo po ostatnim słowie. Mistrzowska atmosfera.   Wiedziałam, że czytanie wczoraj w nocy nie wróżyło dobrze mojemu zasypianiu! :))) 
    • Powiedziałem ci kiedyś: Chodź ze mną, Zaludnimy niewielką planetę Owocami pożądania. Roześmiałaś się, jak lubiłem. Po ciasteczku powiedziałaś: Nie zabiję waszego świata, Bo ja go nie stworzyłam.   Śmialiśmy się beztrosko, Znając tajemnicę mężczyzny i kobiety, Cudu spotkania i stwarzania światów. Nie zmieniliśmy nawet Układu Słonecznego. Dopiliśmy to spotkanie Z aromatem grzesznego piękna.   Na koniec powiedziałem: Wiedz, że gdybym miał dwa życia, Oddałbym jedno tobie. Odpowiedziałaś uśmiechem z pianki: Przyjdź jak będziesz je miał. Wezmę oba. Wynurzyłem się z twoich oczu. Kawa była zbyt słodka.   Po latach, znów przy kawie, Powiedziałem, że  jesteś nadal piękna, A ty, że ja nadal miły. Tę kawę piliśmy we czworo, Z ciekawością o dwie nieznane planety, Nie wspólne, lecz nasze. Przetrwała w nas ciekawość stwarzania planet, Ale serca bały się uśmiechu. Zapytałem, czy jesteś szczęśliwa, Tak chciałem to zobaczyć, podzielić się swoim. Uśmiechnęłaś się smutno, pomachałaś motylkami.   Bardzo chciałaś usłyszeć, że to byłby grzech, Skłamałem dla ciebie. Skłamałem drugi raz, Gdy powiedziałem, że na ciebie nie zasługiwałem. Dodałem, że widzę w twoich oczach nasz świat, Ten który się nie narodził, grzeszny i piękny, Niepokalany z naszej winy, ale nie z grzechu.   Rozpoznałem go w smutku twoich oczu. Ta kawa była  gorzka i prawdziwa.
    • Neli Lennon, Neli len   I Lenovo Neli   Ma Nel. Źle nam?
    • @Czarek Płatak Poruszyłeś w tym wierszu bardzo interesującą kwestię, czy my, piszący, obojętne jak się nazwiemy, piszemy rzeczywiście o tym co chcemy, czy rzeczywiście my decydujemy i czy my wybieramy barwę naszej pisaniny. Temat wydaje mi się interesujący i pod ciekawe rozwinięcie, nie wydają mi się te sprawy oczywistymi. Widziałbym w tym raczej motyw pszczoły, która zbiera słowa z poletka, na które w ten czy inny sposób została skierowana. Tak raczej widziałbym in generali to zagadnienie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...