Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pisać o tym co ważne palić znicze
zamknięte nekropolie przeniosły się do babskich macic 
na ulicach transparenty z napisem wypierdalać 
są/stanowią/jednoczą

 

kobiety jedzą ziemię (i nie ma to nic wspólnego z picą)
w zarodku usypują kurhan wystawione na podobieństwo 
(żywych trumien nikt tak dobrze nie reklamował)

 

producent jest fanatykiem wwierca w głąb unikatowe słoje
burzy integralność a w nas rozwija się anomia i nikogo
nie stawia to w dobrym świetle

Opublikowano

Gdyby spojrzeć na dekady wstecz, jakże często mieliśmy.. stan podwyższonego ryzyka...
Piszmy o tym, co nas dławi, to co w nas i obok nas... i chyba zawsze zaboli rozpadanie się powszechnie 
przyjętych norm i więzi, bo my sami nie zawsze o nie dbamy, włącznie z tzw. górą....
a to, nikogo nie stawia w dobrym świetle. Powtórzę za opalem (ach, to kobietka), mocna treść, na czasie

i ciągle aktualna, jeśli chodzi o... anomię.

Pozdrawiam.
 

Opublikowano

Dobry tekst,

choć to co się dzieje wg mnie klei i jednoczy, a nie rozwala. Od kilku lat rozwijały się grupy wsparcia, biznesowe czy integrujące tylko kobiety. Tak jakby potrzebowały one szczególnej pomocy, współtowarzyszenia w rozwoju. Ten proces ma swoje ukoronowanie, w walce o wspólny cel. bb

Opublikowano (edytowane)

Oczywiście Beatko, że klei i jednoczy i o tym pomiędzy pierwszą a drugą strofą.

Kto się ma zjednoczyć, ten się zjednoczy.
Natomiast społeczeństwo zawsze było jest i będzie podzielone, zwłaszcza w obliczu takich protestów. Po prostu się różnimy, a jeśli jeszcze jest taki "producent" co nic tylko skłóca, podburza i nawołuje do sporów, to nic dodać nic ująć. Zawsze ta integralność będzie osłabiona. Są ludzie, którzy nie potrafią samodzielnie podjąć żadnej decyzji i właśnie taki producent jest im potrzebny. Pozdrawiam serdecznie. 

 

Dziękuję wszystkim za przeczytanie i podzielenie się słowem. Pozdrawiam. 

Edytowane przez tetu (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie mam czasu na miłość z tobą violetto , nie obraź się , wiem że przedwiośnie to niecierpliwy stan ale struny nie zbuduję
    • @Berenika97   Bereniko. rozłożyłaś mój wiersz na warstwy ontologiczne, psychologiczne i metafizyczne. To co zrobilaś  jest nie tylko „ładne”, to jest myślące !!! dziękuję Ci za tę niezwykle przenikliwą i wielowarstwową lekturę . czytając Twój komentarz, miałem wrażenie, że moj wiersz został rozpisany na dodatkowy wymiar . jakbyś zobaczyła w nim trajektorie, których ja sam nie nazywałem wprost. rzeczywiście,  interesowało mnie napięcie między absolutem bliskosci a kruchością materii. to, czy świat rzeczy jest w stanie uniesć spotkanie, które przekracza jego miary. nie wiem, czy nazwałbym tę relację wrogiem fizyczności  ale z pewnością jest ona próbą jej granic. może nie tyle świat nie wytrzymuje tej bliskosci, ile człowiek    nie wytrzymuje jej konsekwencji. bardzo poruszyło mnie Twoje zdanie o 'estetyzacji cierpienia” to super trafne ostrzeżenie. myślę sobie , że wiersz balansuje właśnie na tej granicy  gdzieś między zachwytem nad możliwoscią a świadomoscią jej destrukcyjnego ciężaru. jeśli coś jest tu ostrzeżeniem, to może nie przed milością, lecz przed idealizacją, która zamienia żywe relacje w niedosiężne absoluty . dziękuję za tę interpretację bo ona naprawdę coś dopowiada  i  jednoczesnie zostawia przestrzeń. wiesz dobrze Nika jak bardzo brakowalo mi Twoich analiz. czasami czytajac je dawniej widziałem w nich fundament do  mojego tekstu który bez Twojej analizy chybotal się na poetyckich falach, aż Ty dawałaś mu stabilizację. dziękuję Nika. piękna moc dla Ciebie:)       @bazyl_prost   dla jednych jest żywsze a dla innych bardziej umarłe niż facet leżący w trumnie.   i nie ma tutaj wspólnych mianowników.   bywa tak, jak to pięknie powiedział znany filozof, że uśmiech życia........." ta czaszka już nigdy się nie uśmiechnie".   to tyle.      
    • Ok, ten Urbana, brunetko   Ok, Urbana na bruk, o!
    • @bazyl_prost miłość roztapia pocałunkami:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...