Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 Zupełnie jak spojrzenie. Chwilowy i instynktowny, lecz zaledwie urywek przyszłego otoczenia. Prognoza nieustannie zapętlającej się pogody, która czyni obruszenia za wygodną ścianą. A ta, imitując zasłonę poruszaną przez wiatr, zmienia swe barwy  na tle gasnącego słońca. Ale przecież to deszcz najbardziej zaskakuje, gdy swoją nagłością napędza do ruchu. To jego krople odbierają ciepło ciała, tą całą jego żywotność i wrażenie kontroli nad wewnętrznym światem, bo są tak bardzo przejrzyste. W tak stworzonej rzeczywistości można uznać, że każdy „ja” nie poznał jeszcze deszczu.

 „Ja” może być tylko fragmentem wykwitającej świadomości. Można nadać mu znaczenie, lub kompletnie pominąć fakt wyjątkowości jego spojrzenia. Dzieje się tak, bo „ja” spokojnie przesiaduje w znanym mu miejscu. Nie szuka tam żadnego złudnego sensu istnienia, a jest wręcz wielce prawdopodobne, że nie zna nawet swojej nazwy. W przyjaznym otoczeniu liczy się tylko tyle, że seans gorących kolorów raz trwa, aby następnie zgasnąć. I tak po kilku cyklach interesujących migotań dochodzi do momentu, kiedy „Ja” uczy się gasnąć w odpowiednim czasie tak, aby nie czuć znudzenia w obliczu otaczającego go mroku.

Edytowane przez Nieznajomy Niewidzialny (wyświetl historię edycji)
  • 23. zmienił(a) tytuł na **(kara za milczenie)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To fragment eksperymentalnego opowiadania. Cieszę się, że znajduje jakieś zainteresowanie. Miłego dnia ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...