Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 



Szła Maryja drogami utartymi szlakami
tyle krzywdy zwątpienia widziała
oczy zaszły Jej łzami

smutek wrócił falami
jak pod krzyżem tak bardzo cierpiała

Przeszedł obok Niej człowiek
zaciął usta zgryźliwie
próżno Matka do niego szeptała
dyć łudziła się może że usłyszy Swe imię
i tak bardzo zawrócić go chciała

Siadła Matka znużona oziębłością zraniona
jakże bardzo by chciała inaczej
lecz on szukał ciemności
zatraconej wolności
i nie zważał że Ona wciąż płacze

Droga była nielekka prowadziła z daleka
i troskami i łzami usiana
i to ludzkie cierpienie przerażało Maryję
a najbardziej że czuła się sama

On nie szukał pomocy pośród mroków i nocy
na co Matka tak bardzo czekała
ani krzty tu radości ani cienia miłości
czy niewdzięczność Ją spotkać musiała

Noc rozwarła ramiona wtem opadła zasłona
beznadziejnej człowieka rozpaczy
wrócę szybko do Matki może czeka zmartwiona
i na nowo mi wszystko wybaczy

autor
Edytowane przez joanna53 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dokładnie! Cieszę się że wiersz jest zrozumiały.   Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za lekturę i ten komentarz :)) 
    • Piękne, wiersz jest krótki ale przepełniony od metafor. 
    • @Marek.zak1  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      raczej obawę przed PTSD … lub coś w tym stylu.  Pozdrawiam:)   
    • tak łatwo jest niedowierzać. a jednak: znaleźliśmy się w punkcie skraplania. wilgoć, aż wybrzmiewa. i jestem jak nieszczęsny uzależnieniec z plakatów ostrzegawczo-propagandowych, lub rysunków wykonanych na lekcjach plastyki: mały i w kieliszku odwróconym do góry dnem, czy w butli (na szczęście) bez wyjścia. wiedz, pękam bez najłagodniejszego z płynów, na skórze pojawiają się prawdziwe kaniony, aż do tego stopnia wysycha mój, niezbędny do życia, powietrzny kwiat. wlewaj myśl za myślą, dotyk za dotykiem. solennie przyrzekam popaść w nałóg (no dobrze: od dawna w nim jestem i nie poddam się żadnym kuracjawysyństwom!), odłaskawiać wszystko, co niewarte choćby wspomnienia, wyrywać z korzeniami chwastoidy, cisnąć koktajlem Mołotowa w budynek autoryzowanego serwisu Gwiazd Śmierci i zwijać się w kłębuszek, niby mały kot, mówiąc na dobranoc i aż do znużenia, to, co istotne i nie z półprawd. przysięgam kłamać całemu światu, że nie mam pojęcia, czym jest twoje światło bezpieczeństwa, ta kojąca przestrzeń, gdzie opalizuje woda.
    • Krwawa dewastacja duszy Ciągłe prześladowanie  Jak Żydów w czasie II wojny  Brak jakiejkolwiek swobody Nie ustepują Cię na krok Nawet w toalecie  Totalna inwigilacja Zniewolenie poziom "hard" Gdzie nie pujdę tam są oni  Naziści z krwi i kości  Tylko swastyki brak Wszystko dzieje się w szpitalu  Makabryczne przeżycia Niepoczytalni wrogowie  Wyniszczają każdego dnia Niewinnego człowieka Na próżno szukać Boga  W tym totalnym piekle....
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...