Pan Ropuch Opublikowano 14 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2020 (edytowane) tysiące kilometrów nici nawiniętej na szpuli stopy przytwierdzone do podłoża zdradzą każde zwątpienie – wyjściem jest spokój poruszasz się dostojnie-rytmicznie w makramicznym ściegu tkasz i słuchasz słuchasz i tkasz pauza ma swój koniec głębokim oddechem wzór zdradza twoją rękę utrwala wspomnienie stąpasz jak pająk po bezpiecznych nitkach utkanej sieci życiem Edytowane 17 Października 2020 przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji) 4
duszka Opublikowano 14 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2020 Piękne, bo pozwala spojrzeć też jakby w tajemnicę zwartą w nakreślonym, czy utkanym pozornie prostymi słowami obrazie i poczuć ją... Takim spojrzeniem, jakim ropoznajesz i jakie "bez nacisku" przekazujesz chciałabym umieć zawsze patrzeć na świat. Tak sie nim - z nim jednoczyć :) Pozdrawiam. 1
ais Opublikowano 14 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2020 T-kaczka t-ka, co los da. 1
Gość Radosław Opublikowano 14 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2020 Podoba mi się pomysł na wiersz i ujęcie tematu. Bardzo ciekawe ujęcie pracy tkaczki, szczególnie w drugiej i trzeciej strofie. Wrócę jeszcze do zakończenia wiersza. Potrzebuję się jeszcze wczytać w puentę, aby wrobić sobie pełne zdanie o utworze. Pozdrowienia.
Nata_Kruk Opublikowano 17 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ten wiersz bardzo mi się podoba. Niewielka sugestia, jw. Pozdrawiam. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się