Gabrys Opublikowano 13 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2020 Za stoma rzekami nie ma mojej pani,ale może być na wyciągnięcie ręki.Jacie kręcę, gałkami pokręcę,to prawą, to lewą, niczym Kameleono trzysta sześćdziesiąt stopni.Jest moja pani, za tymi krzakami,jej chatka stoi, nie na kurzej łapce.Kupię czekoladę i rowerem podjadę,gdyż na wypaśną brykę mnie nie stać.Wychodzi blondwłosa, na papierosa,zęby ma żółte, może taka moda.A ja rowerem, i patrzę na choleręi wmawiam sobie że to moja piękność.No i serce zabiło, w gębę się nie patrzyło,bo lepsza taka niż wcale.A mnie nie w sztachety,ino w cuda kobietypóźniej daremne żale
Antosiek Szyszka Opublikowano 13 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2020 @Gabrys Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Bogdan Brzozka Opublikowano 13 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bo maskę covidową miała, ot co ;) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się