Gabrys Opublikowano 5 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2020 Zgnita jesień, bez poczucia humoru, wypina się, wiesz czym. klangorem krzyczą, wynosimy się, cóż nam po mokradłach, które spowija mgła. Niebo aż czarne, ale nie od szpaków szpaki odlecą później, gdzie wieczne miasto, i znowu zacznie się spektakl, nad Koloseum, w którym gladiatorzy umierali Paskudna jesień, obraziła się, pewno słońca nie da, długo jeszcze, bez którego nie będzie kolorowych liści, jeśli tak, nie pójdę, po złotym dywanie. Zabrała również księżyc, bezczelnie tak, aż pobłądzić można, nie widząc światła, dobrze że matka, zostawiła zapalone, przynajmniej jedna ona, o mnie pamięta. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się