Gabrys Opublikowano 2 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2020 (edytowane) Admirał w ogrodzie, zaś ja szeregowy, fruwa sobie, motyl kolorowy. Nad głową motylek, w brzuchu ich wiele, figury święte, w moim kościele. Pójdę z panną młodą, a dajże Boże, pierścionek ślubny, na serdeczny włożę. Co potem będzie, to zobaczymy, oby nie po grudzie, od wiosny do zimy. Chwasty w ogródku, mnie garb dodany, nie ma komu robić, bo dzieci to pany. Asio motylki, nie figle w głowie, szóstka wybiegła, w świecie panowie Pójdą za trumną, wdowa zapłacze, jak dane niebo, w niebie ją zobaczę. Oto jest treść, którą rzędami a jeśli coś popsułem, do diabła z rymami. Edytowane 2 Października 2020 przez Gabrys (wyświetl historię edycji) 1
duszka Opublikowano 2 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zadziornie.. :) Ale lepsza chyba taka stawrzająca dystans zadziorność niż rezygnacja i zgorzknienie, bo tli sie w niej jeszcze wola życia i pewna moc. Forma i styl sa bardzo zdecydowane i przejrzyste, a rymy według mnie wcale nie popsute, a nawet bardzo dobre. Jedyna mała poprawka, wydaje mi się, powinna być w przedostatnim wersie: zamiast "którą rządamy" - "której żądamy", prawda? Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się