Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

zasady komunikacji - przełamywanie barier


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Podstawowym modelem jest obrazowanie w kształcie trójkąta/

Model mowy;

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Podobnie model pisania (trójkąt);

 

Nadawcę/twórcę - cechuje ekspresja (wyrazisty i sugestywny sposób wyrażania uczuć)

Odbiorcę/czytelnika - cechuje impresja (ulotne wrażenie)

Wspólnym wykładnikiem jest reprezentacja - utwór/komentarz (wygląd, czytelność, styl, forma...)

 

Bariery komunikacji tzw brudna 12-ka wg. T.Gordona

 

OSĄDZANIE:

  • Krytykowanie
  • Przezywanie
  • Stawianie diagnozy
  • Chwalenie połączone z oceną

DAWANIE ROZWIĄZAŃ:

  • Rozkazywanie
  • Grożenie
  • Moralizowanie
  • Stawianie wielu lub niewłaściwych pytań
  • Doradzanie

UNIKANIE UDZIAŁU W TROSKACH DRUGIEGO CZŁOWIEKA

  • Odwracanie uwagi
  • Logiczne argumentowanie
  • Uspokajanie

 

Klasyfikacja barier w komunikowaniu wg.ł G. Łasińskiego

 

BARIERY SEMANTYCZNE:

  • Zniekształcanie informacji
  • Wielkość, szybkość, objętość informacji
  • Niezrozumiała tematyka
  • Niezrozumiały język (terminologia)

BARIERY PSYCHOLOGICZNE:

  • negatywne nastawienie
  • nieśmiałość
  • brak zainteresowania problemem
  • zbyt duże zaangażowanie emocjonalne
  • lekceważenia
  • brak przygotowania merytorycznego
  • dogmatyzm myślenia
  • brak koncentracji
  • monotonność wypowiedzi
  • różnice temperamentów
  • nieumiejętność czytania
  • zmęczenie

BARIERY FIZYCZNE I ŚRODOWISKOWE

  • temperatura
  • miejsce
  • pora dnia
  • sieci telekomunikacyjnych
  • zbyt duża liczba uczestników
  • zła aranżacja
  • presja czasu

 

Przełamywanie barier w komunikacji

 

  • czytanie aktywne - polegające na zadawaniu pytań oraz udzielaniu odpowiedzi zwrotnych,
  • czytanie empatyczne - jest to wczuwanie się w sytuację pisarza,
  • czytanie otwarte - polega na przeczytaniu w całości tego, co chce przekazać nam druga osoba, a dopiero następnie ocenianie wypowiedzi,
  • czytanie świadome - na które składają się nasza ogólna oraz i wczytanie się w spójność wypowiedzi.
  •  

Podczas komunikowania się z drugim człowiekiem bardzo ważna jest również życzliwość. Nie chodzi tu o zaprzeczanie samemu sobie i swoim uczuciom, ale o to, by czasami zachować pewne słowa dla siebie, szczególnie, kiedy nie są bardzo istotne w konkretnej sytuacji. Milczenie oraz małomówność, a czasami nawet nieszczerość, bywają naprawdę pomocne.
Skuteczna wymaga od nas także . Cecha ta pozwala nam postrzegać pewne sprawy z perspektywy drugiego człowieka, dzięki czemu możemy lepiej zrozumieć jego sytuację oraz .

 

 

 

 

 

źródł;

 

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota Kto by tam wierzył poetom? Czy się śniło czy zdarzyło, piosenka jest :)
    • @Berenika97 Magiczny, pełen niedopowiedzeń utwór. Cudownie opisałaś moment narodzin relacji i oswajania przestrzeni. Zdanie o ciszy, która „przestała należeć wyłącznie do Luizy”, jest po prostu genialne. Jako miłośniczka kotów muszę też dodać, że Leon w roli idealnego pośrednika skradł moje serce! Gratuluję świetnego wiersza!
    • Dzisiejszej nocy miałem sen o rybie. Tak bardzo, że nie mogłem doczekać przebudzenia. Zatem jak tylko owe nastąpiło, wstałem i wybiegłem na ulicę, ale musiałem zawrócić, gdyż po usłyszeniu wrzasku sąsiadki→”Sodoma i Gomora” spostrzegłem, że zapomniałem założyć odzienia wszędzie.    Po jakimś czasie już wyglądając jak cywilizowany człowiek, stoję w sklepie rybnym niecierpliwie drepcząc. Szum niczym w muszli nabrzeżnej lub klozetowej, gdyż ludzi niczym śledzi w ławicy. Na moje szczęście stałem ostatni. Dlatego przyszło mi wybierać w ciszy.    Po chwili niezupełnie jednak, gdyż usłyszałem cienki, przytłumiony głosik. Dobiegał z półki, gdzie stały puszki z sielawkami. Sprzedawca nic nie słyszał, ale podał o którą poprosiłem. Na szczęście trafiłem w dziesiątkę. Czyli szepcącą.    W domu odwinąłem z apetytem blaszane wieczko, gdyż gadających jeszcze nie jadłem i byłem ciekawy smaku. Nagle patrzę, a tu malusie dziewczę, od połowy w dół rybką.    – A ty tu skąd – zapytałem ciekawie. – I czemuś tak czerwona? – Bom w pomidorach, głupolu. Wyciągnij mnie wreszcie, gdyż te oślizgłe trupy sielawek, dotykają moich ślicznych wdzięków. – A tyś kto? – Zaciąłeś się przy goleniu i tak ci zostało, że wciąż o to samo pytasz? – A jak cię wyciągnę, to co? – To wrzucisz do słoika z wodą, żebym urosła, chociaż bez wody, też egzystować potrafię, o czym zapewne nie wiedziałeś, głupolu. – No nie! Chyba?   Wiem. Moje zachowanie nie było zbyt mądre. Widocznie ta dziwna sytuacja, tak na mnie podziałała. Karmiłem ją w słoiku, później w większym, zaś akwarium kupiłem, później nie mogłem się kąpać, bo wannę zajmowała. Niby chciała, że mogę leżeć przy niej, ale łuski na jej udach, mnie drażniły. Aż w końcu się w niej zakochałem.    Lecz po jakimś czasie zaczęło ją ciągnąć do krainy ojców, czyli w kierunku morza. Zapakowałem ją przeto do samochodu, z ciężkim sercem rozstania, lecz jej szczęście było dla mnie ważniejsze. Kocem zakryłem jej łuskowane nogi. A właściwie jedną z ogonem, by w razie kontroli, władza nie dopytywała. Po namiętnym rozstaniu, tylko chlupnęła i tyle ją widziałem, mając zadrapania na całym ciele, po ostrych, rozkosznie czułych łuskach.   * Dzisiejszej nocy też miałem sen o rybie. Po przebudzeniu, coś mnie tchnęło z tej tęsknoty i włączyłem telewizor. Właśnie pokazywano rozbity o brzeg starodawny statek. Podobno kapitan i cała załoga oraz wszyscy na pokładzie, a nawet ich majtki, tak byli zauroczeni jakimś widokiem, siedzącym na kamieniu, wystającym z wody, że walnęli w skałę i wszyscy utonęli lub zostali rozszarpani przez rekiny, albo też z tęsknoty, za tym co widzieli.     Na drugi dzień i następne, obejrzałem podobne wiadomości, tyczące różnych stron świata. Dziwiłem się tylko, dlaczego te statki są takie stare. Jakby nie z mojego czasu. Jednakowoż przyznać muszę, że także współczesnych z zawartością, zaczęło ubywać, a plaże i miasta pustoszały.     W końcu postanowiłem, nie słuchać owych strasznych wiadomości, tylko pójść do sklepu rybnego. Było w owym całkiem pusto, gdyż większość mieszkańców, wypłynęła statkiem na wycieczkę i jeszcze nie wróciła. Został tylko sprzedawca.      Popatrywałem sentymentalnie na puszki z sielawkami, wspominając moją ukochaną.
    • @simsalabimDziękuję Czarodzieju :)   @viola arvensisViolu, tyle mi podpowiedziała wyobraźnia, dziękuję. Dobrej nocy :)
    • @viola arvensis dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...