Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

POEZJA TЕŻ JEST TANIEC

"Kto ma ucho, niech słucha...". (Objawienie 3:13).

 

 

RUMPUS IN THE TV Studio (RUMPUS ON TV) 
The creative team of the Persian Manoto TV in London loves to dance, because they are all-round show biz professionals! Their bosses and hosts, as you can see, don't mind exercising either! A  dance clip from my favorite show where  the nice Persian girls and handsome boys extensively and very creatively 'go crazy' ! They do it so impressively that everything goes completely topsy-turvy. (This TV show was dedicated to one of the Novruzs, or Iranian New Years, traditionally celebrated in spring!)
I love this music  video, reminding me of the picture  coming to life, and from time to time I come back to it. A complex, truly mathematically thought-out, thoroughly choreographic score with the imaginative details of the individual and group images, with individualized patterns of their own movements, conditioned by drama and music. Every time you watch it 
you discover something new. The dance is just wonderful. Excellent work of the operator, costume designer and artist. The directing is also of the top class. Everything is great, clever, nothing is missing! I appreciate this masterpiece very much!

 

KIEDY PARA WYCHODZI USZAMI
Kreatywny zespół perskiej telewizji Manoto TV w Londynie uwielbia tańczyć, ponieważ są wszechstronnymi profesjonalistami z show-biznesu! Ich szefowie i gospodarze, jak widać, też nie mają nic przeciwko ćwiczeniom! Fragment tańca z mojego ulubionego programu, w którym wspaniałe perskie dziewczyny i chłopcy niesamowicie zaszalają! To tak mocno, że para wychodzi uszami. (Wydanie to miało zbiegać się w czasie z jednego z Novruzów, czyli irańskich Nowych Roków, obchodzonych wiosną!).
Uwielbiam ten wideoklip, gdzie obraz jakby ożywa, i często wracam do niego. Złożona, prawdziwie matematycznie przemyślana, gruntownie choreograficzna partytura z pomysłowymi detalami  indywidualnych i grupowych obrazów, z zindywidualizowanymy schematamy  ich własnych ruchów, uwarunkowanym dramatem i muzyką. Cały czas odkrywasz coś nowego.
Taniec jest po prostu cudowny.
Znakomita praca operatora, kostiumografa i artysty. Reżyserowaniе jest również najwyższej klasy. Wszystko  jest świetne, sprytne, niczego nie brakuje! Doceniam tę umiejętność!

 

***

 

Czarni też są Persami? Tak jest! Są to „Afro-Irańczycy”, mieszkający w jednej z południowych prowincji Iranu od kilku stuleci, którzy kiedyś przenieśli się tam z Afryki Wschodniej. Nawiasem mówiąc, biali, rudy, a nawet blondyny i blondynki to także Persowie. Iran to skrót od Ariana, ziemia Aryjczyków. Język perski, farsi, jest indoeuropejski, jak ormiański i grecki.

 

Saeid Shanbezadeh's song YA MA MA Piosenka przez Saeida Szanbezadeh'ego YA MA MA

 

Persja jest domem nie tylko dla etnicznych Persów, ale także dla Kurdów, Ormian, Azerbejdżanów, Tadżyków, Hindusów i Arabów. Ale  ich łączy to, że wszyscy są Irańczykami. 

 

***

 


London's Manoto TV Presenter Shirin Nasseri learns ballroom dances, waltz and cha-cha-cha, with two British dance teachers and partners and participates in the ballroom dancing contests. They all fell a little bit in love with each other, but it was also a work for Shirin to learn the new dances and to take part in the competitions, as she had received the task to  cover the theme for her TV channel's audience. Nobless oblige, yet the very choice of Shirin as a reporter highlighting the topic wasn't occasional.
She has been learning choreography since very young years of hers.

 

 

Besides she makes replicas and even slightely parodies the dancing numbers of the Persian pop stars on Manoto TV as a resident of the Lipsync program for the national youth.

 

 

Only once when learning the cha-cha-cha sensual movements and steps she playfully got lost, flew away, and her latino dance master had to jocularly remind her of her obligation to tell about what she was doing in the frame.  Pygmalions are, as a rule, inclined to be infatuated with their Galateas, but the latter ones usually and quite professionally evade and avoid of that kind of plots. They do it gracefully, affectionately, but firmly and always with a happy smile on their faces. To live is said to be good, yet to live good is even better. 

 

 

Szirin Nasseri, londyńska prezenterka telewizyjna Manoto TV, uczy się tańców  towarzyskich, walca i cha-cha-cha, z dwoma brytyjskimi nauczycielami tańca i partnerami oraz bierze udział w konkursach tańca towarzyskiego. Wszyscy trochę się wzajemno, w siebie zakochali, ale Szirin musiała  nauczyć się nowych tańców i wziąć udział w konkursach, bo otrzymała zadanie przedstawienie tego tematu dla publiczności swojego kanału telewizyjnego. Nobless zobowiązuje, ale sam wybór Szirin na reporterkę podkreślającą ten temat nie był przypadkowych. Choreografii uczyła się od najmłodszych lat. Poza tym powiela, a nawet nieznacznie parodiuje tańczące numery Perskich pop gwiazd  na Manoto TV jako stała uczestniczka programu "Lipsync" dla młodzieży.

 

 

Tylko raz, ucząc się zmysłowych ruchów i kroków cha-cha-cha, zapomniała się, a jej nauczyciel tańca latynoskiego musiał żartobliwie przypomnieć jej ob obowiązku opowiadania o tym, co ona robi w kadrze. Pigmaliony z reguły mają skłonność do zakochiwania się w swoich Galateach, ale ci drudzy zazwyczaj i całkiem zawodowo unikają tego rodzaju fabuły. Robią to z wdziękiem, czule, ale stanowczo i zawsze z radosnym uśmiechem na twarzy.  Żyć, jak mówią to dobrze, ale żyć dobrze jest jeszcze lepiej!

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie rozumiem. Już prawie 50 minut poemat wisi na stronie, a serduszka ani jednego. Jak to tak?  ZP
    • -Mistrzu, w rosyjskich książkach niewielu szczęśliwych. -Twórcy zapewne chcą, by obraz był prawdziwy.   Jeśli ktoś zetknął się z optymistycznym dziełem, gdzie choćby jeden z bohaterów jest szczęśliwy i mu się udało, byłbym wdzięczny za podanie. bo chętnie przeczytam.  Gogola znam, tam, jak mawiał mój rusycysta, to "śmiech przez łzy". Mistrz i Małgorzata też jest mi znany, a to dzieło samo w sobie jest unikalne. Dzięki. 
    • @Achilles_Rasti Pozorna prostota powyższego utworu podkreśla gęstość jego niejawnego przekazu, który ma charakter quasiterapeutyczny. Zastosowanie dialogowej formy wprowadza dynamikę i sprawia, że czytelnik/odbiorca odgrywa podwójną rolę. Może być obserwatorem zmagań podmiotu lirycznego ze swoją egzystencjalna inercją, a zarazem zostaje zaproszony do konfrontacji z własnym poczuciem marazmu, poddany bezpośrednio sile oddziaływania komunikatu.   Końcówka wskazuje, że zawsze istnieje wyjście z zaklętego kręgu bezsilności. Poranna kawa staje się symbolem materii, uruchamiającej poczucie kontroli nad czasem i przestrzenią. Prawdziwym zwycięstwem nad "nie chce mi się/ bo życie mnie przeczołgało" jest prosty, aktywny gest, stanowiący świadectwo odzyskania woli i sprawstwa.   AH
    • "Ludzki las chłódu w centrum"   Przez ten ruchomy las ludzki, w jednostajnym, tępym szumie, idziesz środkiem, cicho mkniesz, co tak trudno jest zrozumieć. Mijasz te martwe fasady – wzrok ślizga się po wystaw szkle, w rytmie świateł lekko zwalniasz, by w tym wszystkim nie zgubić się.   W pełnej pustce taki obcy – jakby za srogą pokutę – niesie przez białe cię pasy twoje życie już nadpsute. Są nikim zarazem wszystkim, w porannym, szarym pośpiechu, między dumą a swym wstydem, wciąż im brakuje oddechu.   To las bez drzew, w którym coś drży,  już tylko pogłosem echa, Gniew nie daje im oparcia, życie do nich się nie uśmiecha.  Chciałbym im/nam podarować choćby iskrę jasności lecz oni drwią z tych moich słów – że dobroć, to znak słabości.   Szczelnie domknięci w klatkach własnego, gęstego milczenia, dziwni przechodnie – każdy powoli w cień się zamienia. Własną miarą ich mierzysz, choć pod skórą się opierasz, aż wreszcie w tym ich natłoku sam po cichu się zmieniasz.   Płyniemy razem wzdłuż witryn, taflą szkła złączonych cięciw,  odbiciem warstw codzienności  od siebie całkiem odcięci. Zanim nas zmierzch dopadnie, nim noc nas w końcu pochłonie, szukamy schronienia, azylu w bezpiecznym, zimnym betonie.   Ulica głęboko odetchnie, gdy opadną ostatnie kurze, sprzątacze wymiotą z chodników wszystkie te leśne iluzje. Zostanie tylko chłód płyt, co w pamięć głęboko zapadnie, i ślad po kimś, kto zniknął – tak prosto, po ludzku bezradnie.    Leszek Piotr Laskowski.     
    • napisał do nieba  list który szybko wrócił na kopercie zostało napisane  takiego adresu nie ma   więc sobie pomyślał co tu jest grane przecież adres  podałem mało tego dopisałem że tuż za gwiazdami   przecież to niemożliwe  żeby  całe życie kościół mnie oszukiwał  tak mu ufałem a jednak mnie zawiódł   teraz siedzi zawiedziony nadzieje stracił że ci bliscy odpiszą  - na ciebie czekamy jest dla ciebie miejsce   wiem  ktoś mu zarzuci więcej bracie wiary ale on już więcej nie  pozwoli  by  inni robili  z niego durnia    najwyżej umrę i będę  tam gdzie pochowają nie będę kombinować że gdzieś tam  w niebie może jest lepiej
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...