Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 2 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2020 Wypiliśmy za zdrowie króla promiennego, a gorzki to był toast, nie da się zapomnieć. Wieść się rozniosła drogą okrężną, za miedzą w tajemnicy trzymano gorączkowy pogrzeb, choć serce faraona nadal bije w klatce z betonu i stalowych żeber, wielu za nim poszło w popromienny szlak. - Nie wchodźcie na trawę, jest napromieniowana – przestrzegała Pani Panika, nie pamiętam która, na co Wietrzyk (starszy brat Łukasza) w głos zaczął ją przedrzeźniać - ło Jezu, nie wchodźta na trawę bo was zwęgli, spalita się, spalita – na znak, że przy dzieciach totalną wiochę robi, na której już dawno odbyła się jądrowa, rozłożona w czasie, kontrolowana wojna – jak wszystko co dano człowiekowi pod buty – ekonomię, trawę, pandemię czy wiatr 1
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 2 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2020 Absynt nie jest mi obcy, płyn Lugola też kiedyś ale nie są to płyny antywirusowe. Najlepszym antidotum jest zdrowy rozsadek a tu mamy deficyt. Pozdrawiam 1
Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 3 Września 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2020 @Andrzej_Wojnowski Dziękuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się