Konrad Koper Opublikowano 16 Sierpnia 2020 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2020 Wstęp Mój świat byłby zimny i czarny, bez gwiazdy noszącej twe imię. Ranek, południe, wieczór mają urok, a noc byłaby straszna, gdybym był świadkiem. Wschód Wschodzi słońce, jestem zauroczony widokiem… Zbieram siły, chcę walczyć o szczęście. ( Które czeka za rogiem.) Promienie budzą we mnie pożądanie. Południe Na dobre zaczął się dzień, wiążę z nim plany. Twoim zadaniem jest świecić, moim spoglądać. Przyroda jest ożywiona. Miłość w pełni. Wieczór Nastał wieczór, wspominam gorącą porę i oddaję siebie. Wciąż patrzę w słońce, choć oczy łzawią. Miłość popołudniowa ma urok. Zakończenie Docieram do kresu, nie doczekawszy nocy, której się obawiałem. Nadzieja powiada : „ słońce świeci dla innych” Jest dla mnie znieczuleniem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się