Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wraz z kończącym się weekendem

także kończy się sielanka

zaczynają się powroty

do pieleszy, do mieszkanka

 

i znów człowiek w czterech ścianach

swój tryb życia niewolniczy

będzie spędzał aż do piątku

więc cierpliwie te dnie liczy

 

ile tych dni pozostało

noce nie są policzalne

bo godziny, te przespane

przecież nie są namacalne

 

tak przeważnie trwa do czwartku

bowiem w piątek człek się mota

żeby jakoś ten dzień minął

po nim będzie już sobota

 

a w sobotę rzecz wiadoma

znów sielanka, znów natura

więc jak zwykle na jej łono

z przyjemnością daje nura

 

jeśli robi to solista

bowiem duet ma swe prawa

ale o tym innym razem

bo to jakby głębsza sprawa

 

bowiem duet to jest dwoje

a jak dwoje to jest para

a jak para na weekendzie

to być musi bara bara.

 

Opublikowano

@Marek.zak1

Tak to jest mój przyjacielu

gdy dopada grot do celu

i przeszywa go na wskroś

moja rada - też łuk noś.

 

pozdrawia

Henryk I - dadaista

;)))

@[email protected]

Z dodatkami jak z repetą

nigdy w życiu nie dostanie

ten, kto droczy się z kobietą

zamiast brać ją we władanie.

 

Już niebawem będzie weekend

i jak tylko coś się zdarzy

to bankowo po powrocie

wierszyk o tym się wysmaży.

 

pozdrawia

Henryk I - dadaista

;)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mniej więcej gdzieś przy Sobocie w weekendy było tam po robocie Z powodu Jasia Naszego kochasia Całą odwalał, bo przyniósł go bociek
    • @Nefretete o a to miłe porównanie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      emwoo to przecież prawie nastolatka gdzie mi starej babie do Niej Ale to miłe dziękuję  Miło że zerkasz pozdrawiam serdecznie @violetta
    • @Arnold Lane Rybak w Teatrze   Huczne oklaski wznoszą na scenę Spektakl zagrany, jak koncert z nut. Jakież w Aktorów wstąpiło marzenie – W górę wzleciały - kapelusze z głów.   Więc lecą tak świsty i aplauz wzruszony Niech blask ich dumy - za scenę niesie; Dyrygent liczy te tuziny gęb, Niechaj zachwyt we foyer rozniesie!   Aż Rybak wstaje i pyta;     „Czy leszcze biorą na chleb?”   Oburzy wnet się publika;  Choć nikt do gardła –     jemu nie fika, Pod nosem tak myśli: „Pan puknie się w łeb!” I do domów publika znika.   Ach, biedny ten Rybak,     co Błaznem sam jest – Gdy na strzępki go szarpią jak dzika Wilki srogie, tym winem spojone.   I jak ten Rzecki, z ogonem skulonym Wlecze po przednie miejsc futerały - Tak w ludzkie serce – będzie wpatrzony, Które chłodem odpowie niemrawym;     Jak wdzięk Izabeli,       gdy nie ma żony. A publika z niego zaśmieje…   Stanę wtem Ja — bez sławy na scenie - Rękę wyciągnę, gdy foteli las od grozy ustanie; I jeszcze raz, zapytam Ciebie:     „Czy leszcze łapią na chlebie?”
    • Twoje ciało pamiętam szybciej niż powinienem jakbym wracał drogą którą kiedyś już znałem gdzie oddech staje się cięższy gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa uśmiechasz się przez sen   przestaję wierzyć że spotkaliśmy się pierwszy raz   najbardziej boję się jednak że to wszystko wymyślam   dotykam Twojej duszy ostrożniej niż ciała   jakby była czymś kruchym co już kiedyś trzymałem w dłoniach i zgubiłem   są w Tobie obrazy których nie rozumiem nagły smutek znajomy błysk w oczach cisza która nie jest obca   czasem patrzysz na mnie jakbyś pamiętała więcej ode mnie   jakby ciało wiedziało zanim zdążyliśmy się poznać kto już raz Cię...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...