Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znów nie załapałem się na zdjęcie, poszedłem

piechotą. Byli prawie, że wszyscy – praca -

dzieci – dom. Krzysiek nie był. Krzysiek zszedł na ziemię

pod lampą ledową, wciąż okrągłą - jak maca.

 

Ty to byłeś normalnie, punkowiec, pamiętasz

jak w Zakopanem… - Jasne – chociaż czarne dziury

mam w głowie, bo po prawdzie gdzie indziej się szwędać

lubiłem, nie wspiąłem się do trzeciej i z budy

 

nieomal mnie wykopał wychowawca, w trosce

o zdrowie (głównie swoje). Zaprosić go chcieli -

- eee, Jankoś był w porząąądku – ja milczę, że troszkę

inną mam perspektywę, a niech im się pieni.

 

Karol się ze mną dzieli pustynnym milczeniem.

Och Karol, nawet nie wiesz jak jestem Ci wdzięczny,

za chłód, za oddech , piwo chłodne, niech się wiedzie

Tobie Karolu - lekki tak żyję i ciężki.

 

Co taki wycofany? A jak mam powiedzieć,

że usłyszałem pomruk lwa, kiedy terminal

odrzucił mi kartę, gdy piwo, nie chcąc wiedzieć,

chciałem sobie postawić, bo taka pustynia.

 

Toż lazłem gdzie chciałem, tam gdzie mnie oczy niosły,

na to moje pustkowie, oj kusi, tu przepaść

w kuflu bym chciał i grzeszyć myślą z tą ze szkoły

Martą (czytała o mnie), jak kran się odetkać.

 

Ale Maciek naciera i dumny wciąż ze mnie,

(a raz by wystarczył i oddech), zauważa,

(z oddechem), że mi się też odznaczył - na giełdzie

atrakcyjnych w dół poszedł Maciej i opada

 

mu głowa na stół.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Najgorsze są właśnie te myśli - staram się je zostawiać w przedpokoju. :) Czasami są jednak - tak jak piszesz - bardzo natarczywe. :) Pozdrawiam. :) @bazyl_prost Dziękuję! Kompletnie nie umiem tego zrobić. :))) Pozdrawiam. :)  @tie-break Bardzo dziękuję! Niesamowity komentarz - tak jakbyś czytała moje myśli i jeszcze dodała bardzo trafną ich interpretację. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       To jest świetne! Brzmi jak poezja sama w sobie, bardzo dużo dowiedziałam się o swoim wierszu. Jeszcze raz dziękuję! Pozdrawiam. :))) @andrew   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak! Obyśmy siebie jak najdłużej znajdowali. :) Pozdrawiam.  @Christine Serdecznie dziękuję! Najpierw odejmujemy dzień a potem dodajemy:) Pozdrawiam. :) @Migrena  @Wochen  Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))
    • W styczniu wszystko jest zmrożone, Mamy dwoje dzieci. Oboje są one. Ta zasada w styczniu obowiązuje: Jedna jest w szkole, druga się kuruje.   W lutym szaleją śnieżne zadymki. My mamy dwie małe dziewczynki. Każda niech będzie błogosławiona ---- I ta w szkole i ta położona.   Marzec to miesiąc żenady i zamieci. Siostrę ma każde z naszych dzieci Jak Jaś i Małgosia się razem trzymają, Z benzoesem pod nosami kichają.   Kwiecień z wód burzliwych się składa I wizyt lekarza co córkom gardła bada. Mając też syna i klacz o rączych nóżkach, Mielibyśmy konia, I chłopca, I dwie dziewczynki w łóżkach.   I Ogden: In January everything freezes. We have two children. Both are she'ses. This is our January rule: One girl in bed, and one in school.   In February the blizzard whirls. We own a pair of little girls. Blessings upon of each the head ---- The one in school and the one in bed.   March is the month of cringe and bluster. Each of our children has a sister. They cling together like Hansel and Gretel, With their noses glued to the benzoin kettle.   April is made of impetuous waters And doctors looking down throats of daughters. If we had a son too, and a thoroughbred, We'd have a horse, And a boy, And two girls In bed.
    • @Nata_Kruk Dziękuję.  
    • @hania kluseczka Takie jakby sklejone ere Ci wyszło. My tam w Zabawach umieszczamy te wiersze kobieco-męskie.
    • Na brzegu   ktoś  wspomniał o czasie jak o rzece   stałem nad brzegiem i patrzyłem jak woda niesie liście z wczoraj do jutra   w tle starożytny bóg o oczach kota mrugał leniwie a my w pośpiechu wymienialiśmy sekundy na bilety do nigdzie   kontekst byłby kluczowy ale siedzieliśmy  w ciemnej sali i czekając  na napisy końcowe   czy to już koniec czy dopiero początek  gdzie duchy wymieniają się opowieściami o zapomnianych życiach na ostatniej stronie księgi   puste linie czekają na słowo które nigdy nie padnie  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...