marekg Opublikowano 23 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2020 w liście od podróżników ciepły wiatr kolorowych liter spełnione marzenia fruwają po kulawym świecie w oknie boskiej dobroci krzyczy samotna wariatka na paskudnych kamienicach zastygły dawno pomarszczone hasła taki dzień rodzi się bez matki nie szuka ojca i uśmiechu charytatywnej ciepłej dłoni w tym perfidnym filmie czas to pojęcie zegarów to taki niemy licznik tylko kwiaty mają własną filozofię potrafią śnić i umierać zasuszyć chwilę na chwilę budząc nas zapachem nocy wtedy otwieram ludziom usta i boję się spojrzeć w oczy 2
fregamo Opublikowano 23 Lipca 2020 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2020 @marekg boję się spojrzeć ludziom w oczy... Ludziom jak ludziom ale sobie... Pozdrawiam 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się