Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@ais : Dziękuję za Twój głos. :)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Bardzo się cieszę, taki właśnie był zamysł - przekazać Czytelnikowi urok lipowych kwiatów.

Będzie mi miło, jeśli z kubkiem gorącej, pachnącej herbatki lipowej wrócisz do mojego wiersza. :)

 

Dziękuję i pozdrawiam

Opublikowano

@[email protected] : Dziękuję za Twój głos. :)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Przypomniałeś mi inną olbrzymią lipę, w ogrodzie mojej Babci... Też pod nią siadywałam, a pszczoły sennie brzęczały w upalne południe...

W haiku bym chyba lipowych doznań nie domknęła... :)

 

Pozdrawiam lip(c)owo

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Wprawdzie to jest tylko 3/4 sonetu, ale chyba powoli zmierzam w tym kierunku...:)

A w Warszawie lip pod dostatkiem. :)

Cieszę się, że wiersz zaciekawił.

 

Dziękuję i pozdrawiam

Opublikowano

@WarszawiAnka Lipa ma taką ładną nazwę łacińską, niestety wyjątkowo sugestywnie brzmi w naszym języku. W tradycji sadzona przy narodzinach dziewczynki.

Przynajmniej nie zajmuje całego ogródka jak dąb

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Sensoryczny wiersz Aniu. Pzdr

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...