Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Kim jesteś? – pytam małego człowieka -

Czy wiesz dokąd płynie ta rzeka?

Rozglądam się z miną lekko zmieszaną

Prąd bawi się przy brzegu pianą

My we dwoje na małej łupinie

Wierzymy że duża fala nas ominie

 

Kim jestem? Toż to nie wiesz?

Ja od zawsze z Tobą przecież

I na dobre i na złe

Kiedy życie bywa mdłe

Zawsze mam na Ciebie oko

W końcu także jestem Tobą

 

I nagle wszystko rozumiem

Mimo, że odpowiedzieć mu nie umiem

I tak do końca razem poczekamy

Aż w pianie wodospadu wspólnie skonamy.

Edytowane przez nocnakuna (wyświetl historię edycji)
Gość Franek K
Opublikowano

Nocna kuno, spróbuj zachować tę samą liczbę sylab w każdym wersie. Poza tym, jak stosujesz rymy dokładne, to spróbuj krzyżowo. Zamiast aabb, napisz abab albo nawet abba. Wtedy się to będzie zgrabnirj układało, nie tak częstochowsko

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

 

Pozdrawiam. FK .

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

we dwoje - literówka, mała krówka

 

Jest nierówno, ale o dziwo, dość płynnie się czyta, czyta się, więc chyba bym zostawiła, jak jest.

Chyba, że chcesz być professional wieszcz, no to wiesz, trzeba trochę podrasować tu i ówdzie, jak tam chcesz.

Treść mnie zastanowiła.

Zgon w pianie wodospadu? Musze to głęboko przeanalizować...

A tytuł od razu skojarzył mi się z Most na rzece Kwai.

poZdrówka.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...