Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
epilog




smyczki, smyczki
pszczółki

drżę smyczkiem
rzewnie
płynie

nerwem skacze
po strunie

wyrywa serce

wyje

. . .

stado smyczkowe

spadam
spadam

po głowach skaczę
po strunach

zasiadam

głucha

. . .

nie
dajecie
dajcie
uszy

boli
nie
zaboli

w tej chwili
już

prze-brzmie-wam


Opublikowano
CYTAT (Mirosław Serocki @ Sep 2 2003, 10:37 PM)
Zdecydowanie oświadczam, że należysz do Pierwszej Ligi. I mam nadzieję, że to się nie zmieni.
Pozdr.

Zdecydowanie wspaniały wiersz


smyczki, smyczki
pszczółki

drżę smyczkiem
rzewnie
płynie

nerwem skacze
po strunie

wyrywa serce

takie lśnienie...mgnienie...a tyle ..tyle tu tego...

ściskam - Mirka
Opublikowano

ja zawsze mówiłem osobiście tej osobie co napisała wiersz, że (...) (tajemnica...)
i że jej wiersze są (...), i że (...) wink.gif

a jawnie powiem tylko:

l e ć
d a l e j
i
w y ż e j
i
p i ę k n i e j
m o t y l k u

biggrin.gifbiggrin.gifbiggrin.gif

Pozdrowionka,
Kai Fist

Opublikowano

...jaka ja tam liga. blush.gif ..ja te ołówki dopiero kupiłam i strugam , bo ciągle się łamią ...kruche głowy...ech...

dziękuję

cudownym zwyczajem Mirki ściskam wszystkich serdecznie
Aneta

P.S. Nigdzie nie lecę, Kai – ja chce zostać tutaj.

Opublikowano
CYTAT (magda @ Sep 3 2003, 01:10 PM)
Anetko, a ja powiem inaczej, coby nie kopiować, spóźniona: masz doskonale dobrany avatar. Brzęczy w tej samej wibracji.

Anetko, wiesz co na ten temat powiem, nio nie?
zresztą wiesz... wink.gif

a o lataniu,
możesz latać przecież
zawsze możesz to domku wrócić,
czarodziejskie motylki wszytko mogą!

Pozdrowionka,
Kai Fist

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma @piąteprzezdziesiąte @Waldemar_Talar_Talar dziękuję Wam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @piąteprzezdziesiąte dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • I poszły bratki z zapasem zapachu zabrały wytrwałość nie dla nich lato ten co wysłał je z korytka trumienki do gruntu zdziwiony po deszczu trupimi skrzydłami osuszył 
    • Nie zabiegam, nie zbiegam, nie podbiegam… odbiegam. To fakt niepodważalny. Bo ja… wszystko mam.   Życie, to satyryczna opowiastka o człowieku, który od zawsze wszystko ma. Mimo to jest w ciągłym szukaniu, wymyślaniu, głodzie, chłodzie, pragnieniu, zawiści, zawziętości… nuuudzie. Nudzie. Nudzi się, więc kombinuje, co by tu w swoim bytowaniu ulepszyć, przyspieszyć, podnieść, zobaczyć… zooobaczyć. Patrzy na piramidy, winorośl, narkomanów, kolorowe pigmenty na skórze, patrzy w mikroskop, patrzy gdzie nie widać nic, ale on przecież patrzy to wie, że coś tam jest. Zwiedza… zwieeedza miasta, kościoły, pomniki, jeziora, góry, lasy, ławki i puby. Wierci się. Co by tu chcieć ?!… o co by tu zawalczyć?!…. zawaaalczyć! Lata na drugi koniec ziemi, bo tam coś ktoś kiedyś zasadził, zrobił, powiedział… do sklepu po wodę gazowaną, do zoo pooglądać lwy, małpy i słonie… zażerając się popkornem. Ma wolną wolę, własną… istnienia, tworzenia, brania… grabienia… i liście na podwórku. Nie zabiegam o to by oddychać przez słomkę, albo nadymać policzki jak rybo-jeż. Bo pierwszą i najważniejszą zasadą, wręcz tajemnicą istnienia tu właśnie, jest nieskrępowany oddech, a nie szklana rurka (w wersji premium do słomki) wsadzona w szklany pojemnik, by sączyć powietrze ostrożnie i dochodzić do omdlenia/niedotlenienia. Odbiegam więc, kiedy szala wagi się przechyla w jakikolwiek sposób. Biorę miecz i ucinam, bo nie warto tracić wszystkiego, lepiej stracić pasożyta. I znów można oddychać głęboko… głębiej, z lekkim uśmiechem idąc krok za krokiem po wielkiej bibliotece, dotykać okładek,  przesuwać palcami po zagłębieniach, zachwycać się misternymi złoceniami, sprawdzać prawdziwość kapitałek... odbiegając od czyiś wyobrażeń, brakiem zabiegania.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Naprawdę przejęłam się Twoja odpowiedzią,bo zrobiłam w tym roku takie syropki i teraz będę się martwić, czy dobre.   Czy to tylko metafora? A i kaszel jest prawdziwy Dziękuję pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...