Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sekret Wiktorii


Rekomendowane odpowiedzi

 

Tak! Oddalaj mnie od siebie!
Chcę umrzeć w kapeluszu!

I w klatce! Z królikami.
... Gdzieś poza galaktyką paragonów i zajętymi telefonami 

 

I schowaj mnie w szufladzie!

Nienapisanych wierszy.
Pomiędzy nagimi torsami

W segregatorze ...
Koszulka z napisem: ''pierwszy''

 

Rozwiedźmy się!
Złość w elektrycznym samochodzie.
Niewierność ideałom - gromadzi pozwy o post-romantycznym rodowodzie

 

Zapytaj listonosza!
(Po)żądam na (wy)czerpanym papierze
Kolekcjonuję znaczki
Liżę także swe rany
Wyrzucam w kosmos talerze

(W ogóle nie chcą latać.)

 

Codzienny marsz przez wiadukt
I zawsze z białą różą
I monologi ze szpadą
Z ''tu'' w stronę ... ''tu'' podróże ...


(Całujesz mnie w ... infantylność
Ajjj, aż pieką zajady!)

 

(Butelka adwokata.)

Dobrze ci robi samotność
Widziałam: ze sobą szedłeś pod rękę
Brak damy na prześcieradle - kwitujesz z niejakim wdziękiem

 

Pewno, że warto ''mieć kogoś''
Bielizna i drogie perfumy i antresola na wieczór
Maseczka błotna na uda
Warto w ten sposób się starać: we dwoje raźniej!

 

... Umierać z nudy.

 
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam -  dwa razy przeczytałem i stan podziwu wzrastał - 

                                                                                                        Uśmiechu  życzę.

 

                                                                                     

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam -  dwa razy przeczytałem i stan podziwu wzrastał - 

                                                                                                        Uśmiechu  życzę.

 

                                                                                     

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pewien Tatar w Tatarstanie, by być pewnym, że jest w stania, potrzebę nagłą podsycał viagrą i sztywny leży w kurhanie.    Ten kawaler, mieszkaniec Raciąża   już pięć razy na ślub swój nie zdążał,   bo w wigilię ślubu   odwiedzał  pięć klubów   i na dobę się w nicość pogrążał.                                                   
    • Samotność na balkonie, zimny wiatr, Papieros gaśnie – czy zgaśnie też świat? Pustka mnie trawi, wciąga mnie mrok, Czy znajdę siłę, by zrobić ten krok?     Zamknięty w sobie, na balkonie stoję, Styczeń mnie dusi, chłód przenika skroń. Papieros w dłoni jak płomień nadziei, Gaśnie – jak ja – w mroźnej zawiei.   Syn w pokoju – widzi, choć milczy, Czy się nie boi? Czy lęk go ćwiczy? Patrzy na ojca – na martwe spojrzenie, Czuje tę pustkę, czuje cierpienie.   Nie jem i nie śpię, a karmi mnie mrok, Już nawet kreska nie podnosi mnie stąd. Życia balans to linia, do śmierci krok, Jak to kusi, ten spokój – może zrobię to.     Samotność na balkonie, zimny wiatr, Papieros gaśnie – czy zgaśnie też świat? Pustka mnie trawi, wciąga mnie mrok, Czy znajdę siłę, by zrobić ten krok?     Butelka na stole – znów kusi mnie z bliska, Cisza jak nóż – tnie myśli z nazwiska. Rachunki jak kule, wbite w mój dzień, Nie mogę uciec, choć błagam o cień.   Pieniądze się kończą, do pracy nie chodzę, Przyszłość mnie ściska, to śmierci zimne dłonie. Wiem, że tracę grunt, rozpacz mnie chłonie, Co z tego? I tak każdy już zapomniał o mnie.   Później chociaż zapal znicz na tablicy nagrobnej, W twarz mi już nie spojrzysz, ale może będziesz spać spokojniej.   Nie skrócę tego piekła na ziemi, na życie się nie targnę, Ale nie mam już nadziei – powoli gasnę. Nie będę tchórzem, za bardzo synka kocham, Dlatego mokrą twarz każdej nocy w poduszkę chowam. Ja i tak już umarłem, tak tylko dodam, Wycierpię ile muszę, a później skonam.   Samotność na balkonie, zimny wiatr, Papieros gaśnie – czy zgaśnie też świat? Pustka mnie trawi, wciąga mnie mrok, Czy znajdę siłę, by zrobić ten krok?   Gdy dym się rozwiewa, zostaje ta pustka, Życie to gra – przegrana za krótka. Czy mogłem coś zmienić, cofnąć ten czas? Czy to ja zbudowałem ten martwy świat?
    • @_M_arianna_ ...za późno  :)
    • @Laura Alszer ...z alfabetu powstałeś i w alfabet się obrócisz...:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...