Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Nie ma edycji historii do wyświetlenia lub ten wpis był edytowany przez moderatora.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie poczekała na mnie chwila czas był obiektywny z bólem to zrozumiałem więc nieobiektywnie
    • Na salony wlazł chamodziej Wielki mędrzec od wszystkiego  W jednej ręce trzymał rację  W drugiej brudne swoje ego   I po wdechu długim ciężkim Zaczął swe mądrości kłaść Oklaskami wtórowała  Pseudoinelektualna brać    I rozsiedli się wygodnie  Ci magicy od ciemnoty I rozdali społeczeństwu  Swoje własne podłe cnoty   Mordy chamie w pierwszym rzędzie  Chołota bez dyscypliny  Cieszą się na huczną porcję  Elitarnej rzygowiny   Kłamstwa niosą jak relikwie Myją ręce w brudnej wodzie  Maszerują wartko, równo W rozpasanym korowodzie   Jeszcze Polska nie zginęła  Ale ma się ku schyłkowi  Odkąd ją za mordę wzięli  Ignoranci umysłowi 
    • @Berenika97Na karty wpływu nie mamy, ale na strategię gry ( czyli jak długo pogramy), już tak, choć efekt gry i tak znamy :) Dziękuję za mądrą interpretację. Pozdrawiam:)
    • ojciec zegar bez tarczy tykał wciąż gdzieś obok nie było na co spojrzeć nauczyłem się godzin po napięciu w karku   jednoosobowy dom reszta to pogłosy jednoosobowy ton przesłuchania każdej nocy świadek i podejrzany - ten sam typ   matka znikała na noce na zmiany w fabryce snów ubrania cięższe niż ciało oczy czerwone od światła   płacz miał regulamin - bez dźwięku bez świadków na zapleczu i w środku   nie pytałem pytania bez odpowiedzi skracają życie a wina rośnie bez powodu podatkiem od oddychania   strata bez niespodzianek i tak od zawsze ciągle bez nazwy   dziś mówię mało za dużo już było rzeczy których nikt nie uniósł na głos   nie celuję w tarczę i nie liczę na brawa cenne jego milczenie jej ta cholerna zmiana   stoję mocno na nogach bez planu B cisza nie gryzie znam ją na pamięć   strata bez niespodzianek tak od zawsze i ciągle bez nazwy   dziś mówię mało za dużo już było słów których nikt nie unosi na głos  
    • Nieważne, czy to wszystko się już wydarzyło. Nieważne, czy nasze ruchy już gdzieś istnieją. Nieważne nawet, czy mamy wolną wolę.   Nawet jeśli nie istniejemy, Nawet jeśli nie jesteśmy prawdziwi – Najważniejsze jest ta myśl. Myśl, którą interpretujemy, Myśl, w którą chcemy wierzyć, Myśl, z którą się nie zgadzamy,  Myśl którą czujemy,   Nie muszą być prawdziwe, Ale i tak są wartościowe, Nasze uczucia, To nie oznacza, że to źle, że je mamy, To wszystko ma sens... Dla nas.   Bo my tak czujemy — Że nasze konstrukty, Nasze marzenia, Nasze emocje, Nasze dziedzictwo, Są wolne.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...