Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wybory w lesie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Raz lew zwierzętom przestał się bardzo podobać

bo zbyt dumny obnosił się ze swoją grzywą

a że pycha jest gorsza czasem jak choroba

pora na kampanię w dżungli by jako żywo
 

wybrać  na świata zwierząt już nowego króla

zaś lew pokazał im jeszcze  ostre pazury

bo nad dymisją nie będzie się rozczulał

ryknął tylko raz że te wybory to  bzdury
 

on to królem zwierząt wszak na zawsze będzie

tak było i jest przecież i to od początku

i jego poważać każdy powinien wszędzie

i nie ma i nie będzie w tej kwestii wyjątku
 

wtedy kandydować już nie chciały żyrafy

pawiany wypięły się  w sposób  wręcz banalny

papugi strzelały głupawe straszne gafy

zaczęła się selekcja - dobór naturalny
 

lecz według kryteriów nie tylko z zoologii

i pamiętając  też o stosownej reklamie

i by uniknąć zbędnej także demagogii

typu-hipopotam za gruby zawsze kłamie
 

albo antylopa może być pierwszą damą

wnet zebra odpadła bo udawała głąba

pyton tylko ciągle  syczał a wciąż to samo

słoń  był za ciężki w dodatku ta trąba
 

nosorożec nieprzystojny ze swym profilem

a żółwie zbyt powolne głosu nie oddały

kolibry zaś ganiały się z jakimś motylem

wybierano  więc z tych ,,co w boju,, pozostały
 

aż wreszcie opadła emocji wielka fala

opustoszała szybko wyborcza arena

a na króla wybrano… starego szakala

jego pierwszą damą została... chuda hiena

Edytowane przez Maciej_Jackiewicz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   zdziwiony nie jestem, że to akurat Ty przeczytałaś mój wiersz tak jak należy.   być może, że jest trudny bo to brutalny zapis emocjonalnego wycieńczenia.   pisany strumieniem świadomości z małymi pęknięciami oddechowymi.   dojrzałość jego dno.   wystarczy.   dziękuję Nika.      
    • @iwonaroma   Bardzo błyskotliwe!  Pozdrawiam. :)   Ciało to tylko ciasny garnitur, co z czasem traci fason i strukturę. Dobrze, że dusza nie zna miary, i wciąż przerasta ciasne wymiary.
    • @Migrena   Twój wiersz jest tak nasycony metaforami, że w głowie mam same obrazy. Większość ludzi  kojarzy biel z czystością lub spokojem (ewentualnie z poddaniem się). U Ciebie biel jest opresyjna - to biel wapna w grobie, biel fosforu, biel stołu sekcyjnego. Zrobiłeś z bieli kolor bólu, który nie daje schronienia, lecz obnaża każdą, parzy. Połączyłeś uczucia z fizjologią. Miłość i strata są tu procesami fizycznymi - rzeźnią, pękaniem żył, wyrywaniem tętnic. Ciekawy jest fragment- „tam Bóg składał broń i milczał”. To sugeruje, że potęga namiętności (lub bólu) jest większa niż instancja boska. To nadaje tej relacji wymiar niemal metafizycznego buntu. Końcowa "czarna szczelina" to świetne domknięcie. Pokazuje, że absolutna jasność i absolutna ciemność spotykają się w tym samym punkcie - w punkcie ostatecznej utraty. Opisałeś fizyczny rozpad świata po kimś, kto był słońcem, a stał się gwoździem wbitym w mózg. Naprawdę wstrząsający tekst.  Pozdrawiam. 
    • @Berenika97    Mleczne drogi. Nie jedna - ta na niebie. Na ziemi są także. Dlatego tak łatwo pomylić drogi. Widzę, że Miaukot robi karierę. Łukaszowi także się podobał. będzie go więcej. Tymczasem mam kolejny wiersz, naszpikowany metaforami po czubek uszu. Nadal próbuję... szukam drogi.  
    • @Poezja to życie lapidarnie, a poetycko (końcówki w wyrazach powstrzymuję, żyję)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...