Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

to nic że mocno pięścią walniesz 

mówiąc kurwa mam już dość

Bóg i tak się nie obrazi

 

to nic że pluniesz komuś w twarz

innych może to ucieszy a Bóg

tego nie zauważy 

 

to nic że nie nauczyłeś się kochać

nic na siłę bracie Bóg przecież

i tak cię lubi

 

to nic że wolność cię boli że cenisz

kraty w oknie  pan Bóg

ci wybaczy

 

to nic że płakać nie umiesz  kiedyś

tam się tego nauczysz

a Bóg to zrozumie

 

to nic że życie twe kulawe - wóda

dziwki oraz kłam - Bóg

wie że to twój raj

 

a powinien powiedzieć już dość

walnąć  pięścią w stół zmusić

by człowiek prosto szedł

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam -  oni też są w naszych horyzontach - niech im tam.

                                                                                                           Pozd.

                                                              

Opublikowano

Odruchowo przeczytałam "wódka dziwki i koks".
Bóg w Biblii przecież wspomniał o nierządnicach babilońskich, a kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera :D
Nie mój styl, ale szanuję za wartości moralne i jednoznaczny styl narracji.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • zatrzymał zegar podarł kalendarz lecz to nic nie dało  - nie pomogło czas tak ciągle parł do przodu  zmieniając pory roku i skroń czego najbardziej się bał   bo starość chociaż jest piękna zbliża do nieuniknionego  czyli do czegoś czego się  boi mimo że szczyty zdobywał nie bając  się wiatru ani fal   więc z Bogiem zaczął w karty grać  -  myśląc gdy wygram to wymuszę na nim by zatrzymał to czego ja nie umiem co mnie boli -  nie potrafię rady temu dać   jednak to wszystko było marne kiedyś doszedł do końca czasu którego nie oszukał - kartami nic nie ugrał -  bo czas to coś komu kłania się wiatr słońce  las 
    • @Berenika97... niezmiernie miło mi, że moje.. pudełeczko.. zainspirowało Cię do ułożenia tej bogatej w znaczenia treści, z bardzo znaczącym tytułem - nie na później - bo faktycznie odkłada się coś na potem, na jutro... jutro znowu - na jutro. Pokazujesz płynący w człowieku.. czas.. a ten potrafi wiele pozmieniać... zacierają się daty, ścierają nazwiska -  jakby za dłuuuugo były w kieszeni... świetne.! Bywa, że pojawia się drżenie ramion... ot, życie niejednego... Ważny fragment... jn.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Miłość, ta najprawdziwsza... zawsze ma sens. Niech te zapiski zostaną na stole.. otwarte.. i niech działają od teraz... wśród dorastających ludzików.  Wiersz jak najbardziej dla mnie, tematycznie. Podoba mi się. Dziękuję... :) i pozdrawiam.    
    • @Berenika97 Nie przenosiłem jeszcze sarmatyzmu do współczesności. Wyszło z pewnością dziwnie ale wiarygodnie. Pełno tu elementów osobistych. Od herbu, przez imiona aż do finału z pogrzebem.
    • @Marek.zak1   Emocje to nie wróg do zgniecenia, to paliwo, co napędza zwycięstwa. Kto nie czuje, ten nie gra z pasją, kto nie płonie, ten nie spala kortów. Trener nie jest "wyciszaczem" duszy, lecz lustrem, co emocje oswaja. Bo Iga nie musi być chłodna jak Federer, wystarczy, że jest sobą - i to wystarcza.
    • Iga kobietą z krwi i kości. A więc emocje emocje emocje... Z drugiej strony, nigdy nie jest nudno :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...